Największy diament świata to kawał plastiku!

Ogłoszono go największym diamentem w historii. Miał ponad 7000 karatów, był większy od telefonu komórkowego, a jego zdjęcie obiegło cały świat. Niestety po miesiącu okazało się, że "największy diament" to... kawał plastiku!

 

 

O oszustwie powiadomił właściciel kopalni, brytyjski biznesmen Brett Jolly.- Tygodniami czekałem, żeby górnicy pokazali mi ten diament. W końcu sam poleciałem do Johannesburga. Chciałem wyjaśnić sprawę, ale górnicy byli nieuchwytni i nie mogłem się z nimi skontaktować - opowiadał Jolly.

 


Kilka dni temu udało mu się wreszcie spotkać z mężczyznami. - Dopadłem ich na jakimś poboczu. Pokazali mi ten "diament". I wiecie co? To był kawał plastiku! Po prostu kawał plastiku! Nie ma żadnej, absolutnie żadnej możliwości, żeby to był diament - powiedział biznesmen.

 


Oszuści chcieli być sprytni: sprawdzili diament specjalnym instrumentem i oznajmili, że jest prawdziwy. - Tylko wiecie co? Zapomnieli zdjąć pokrowiec z diamentu, kiedy robili ten "test" - Jolly był wyraźnie zdenerwowany. I nie dziwimy mu się. Taka wpadka...

 


Najprawdopodobiej oszuści wymyślili "największy diament świata", by zachęcić biznesmena do kupna kopalni, w której go "znaleziono". No i udało się...

 

ZOBACZ: Jeszcze więcej Deseru w Deserze

Więcej o: