"Człowiek kamera" ma najlepszą pamięć na świecie!

www.youtube.com

Pisaliśmy już o ludziach, którzy zadziwiają świat swoimi nieprawdopodobnymi zdolnościami. Nasz czytelnik, Maciek, zasugerował, że powinniśmy przypomnieć o jeszcze jednym ludzkim fenomenie. Kim jest Stephen Wiltshire, genialny "Człowiek kamera"?

 

 

 

 

Wyobraź sobie, że lecisz helikopterem nad centrum wielkiego miasta. Potem siadasz nad kartką papieru i idealnie odwzorowujesz za pomocą pędzla to, co przed chwilą zobaczyłeś. Niemożliwe, prawda? A jednak... To właśnie potrafi 34-letni Brytyjczyk. Nazywają go "ludzką kamerą".

 

U urodzonego w Londynie w 1974 roku Stephena Wiltshire'a stwierdzono autyzm. Jedyną rzeczą, zajmującą małego w szkole specjalnej, do której posłała go matka, było szkicowanie. Do 5 roku życia był niemy, aż w końcu nauczyciele zabrali mu blok i pędzelki. Stephen tak się wściekł, że wydusił z siebie swoje pierwsze słowo: "papier". Jednak dopiero, gdy skończył 9 lat zaczął mówić płynnie. Rok później, po krótkim locie samolotem, wrócił do domu i narysował pierwszą panoramę centralnej części Londynu. Zauważono go i zakwalifikowano do programu BBC dla wybitnie uzdolnionych, upośledzonych dzieci. Takie coś nie mogło zostać zapomniane... Oto jak zaczyna się historia człowieka mającego obiektyw w głowie...

 

Zanim skończył 19 lat miał już na koncie 4 opublikowane albumy obrazów, a jeden z nich - "Floating Cities" - znalazł się na pierwszym miejscu listy bestsellerów Sunday Times'a. Pisarz i psycholog Olivier Sacks, który napisał o Stephenie w jednej ze swoich książek, wspomina, że gdy pierwszy raz spotkał Wiltshire'a, ten wydał mu się "nieco dziwny, trochę autystyczny, ale jednocześnie przemiły, czarujący i posiadający niesamowitą pasję oraz talent do rysowania".

 

W 2005 roku Stephen pokazał całemu światu, co potrafi. Po krótkim locie helikopterem nad stolicą Japonii, odtworzył całe miasto na 10-metrowym płótnie. Ulicę po ulicy, budynek po budynku, skwer po skwerze... Wyrysował wszystkie filary budowli i dokładne układy okien w każdym narysowanym obiekcie! To samo w ciągu następnych trzech lat zrobił w Honkongu, Frankfurcie i Rzymie, gdzie... pomyliły mu się fragmenty dachu Panteonu. Na szczęście kolumny na dole odwzorowane były idealnie!

 

Niedawno nakład, dołączonej do jednej z gazet, panoramy Tokio autorstwa angielskiego geniusza, rozszedł się w dziesięciu milionach egzemplarzy. Wkrótce po tym, Stephen otworzył w Londynie swoją pierwszą galerię. To się nazywa talent! Niewyobrażalny... Może "machnie" pan dla nas Polskę, panie Wiltshire?

 

 

Skomentuj:
"Człowiek kamera" ma najlepszą pamięć na świecie!
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX