Takiej wpadki w ''Jednym z dziesięciu'' nikt się raczej nie spodziewał. Pomylił się sam Tadeusz Sznuk

Wpadki w ''Jednym z dziesięciu'' zdarzają się często. Ale nie takie. Tym razem pomyłkę zaliczył prowadzący. Uczestniczka programu minę miała nietęgą.
Jeden z dziesięciu | Jeden z dziesięciu | Fot. Iwona Burdzanowska / Agencja Gazeta

Uwielbiamy wpadki w teleturniejach. Czasem trudno powstrzymać śmiech bądź zażenowanie, gdy uczestnik udzieli złej odpowiedzi. Co jednak, kiedy pomyli się prowadzący?

Tak właśnie stało się w ostatnim odcinku ''Jednego z dziesięciu'', kiedy Tadeusz Sznuk zadał pytanie pani Urszuli...

''Proszę ustawić w kolejności od najlżejszej, do najcięższej, trzy kategorie boksu zawodowego: waga kogucia, waga musza i waga piórkowa'' - odczytał pytanie prowadzący. 
Jeden z dziesięciu | Jeden z dziesięciu | Fot. Snooze Official | YouTube | Printscreen

Uczestniczka teleturnieju zastanowiła się chwilę i spokojnie poszeregowała odpowiedzi w kolejności: waga piórkowa, waga musza i waga kogucia. 

Niestety, pani Urszula na pytanie odpowiedziała źle i źle odpowiedziałaby nawet, gdyby pan Tadeusz Sznuk odczytał je dobrze. 

Co zatem było w tym wszystkim nie tak? 

Jeden z dziesięciu | Jeden z dziesięciu | Fot. Snooze Official - YouTube - Printscreen

Kiedy pani Urszula udzieliła już odpowiedzi, prowadzący oznajmił, że oczekiwał ustawienia wag od najcięższej:

- Nie, chcieliśmy od najcięższej, o to pytaliśmy, więc musza byłaby na pierwszym miejscu, potem kogucia, potem piórkowa. Piórkowa jest najlżejsza.

W tym momencie uczestniczka teleturnieju odpadła z gry. Udzieliła złej odpowiedzi ale i tak minę miała nietęgą. I trudno się dziwić, skoro źle zadano jej pytanie.

Jak widać, nawet najlepszym, a w tym przypadku panu Tadeuszowi, zdarzają się wpadki. Dobrze tylko, że od tej niefortunnej pomyłki nie zależało pani Urszuli być albo nie być w programie. 

Teleturniej ''Jeden z dziesięciu'' przyciąga widzów przed telewizory już od 1994 roku. Przez ponad 20 lat stał się jednym z najpopularniejszych programów rozrywkowych, a nazwisko jego prowadzącego niezwykle popularne. Mało kto dziś nie wie, kim jest pan Tadeusz Sznuk. 

Dla wszystkich fanów pana Sznuka mamy specjalną zagadkę, którą nagrał dla naszej redakcji: 

''Jeden z dziesięciu'' ''Jeden z dziesięciu'' fot. gogels16 | youtube| Printscreen

Niedawno pisaliśmy o przypadku, w którym jeden z uczestników odpadł z programu mimo że udzielił poprawnej odpowiedzi. Okazało się, że osoby odpowiedzialne za układanie pytań, nie miały aktualnych informacji. 

Więcej o: