Miała spoconą i czerwoną buzię, wystarczyło 10 minut. Zapłakana matka błagała, żeby ratować jej dziecko

Zdjęcie poglądowe

Zdjęcie poglądowe (Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta)

Policjanci z Tarnogrodu musieli działać błyskawicznie - dostali zgłoszenie od matki, która niechcący zatrzasnęła w aucie swoją 5-miesięczna córkę. Samochód stał na parkingu w rozgrzanym słońcu przez kilkadziesiąt minut.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek ok. godz. 16:00 na parkingu przy jednym z dyskontów w Tarnogrodzie. Gdy policjanci przyjechali na miejsce, zobaczyli roztrzęsioną i zapłakaną matkę oraz siedzącą w foteliku w aucie 5-miesięczną dziewczynkę. Jak podaje policja, spanikowana kobieta powiedziała policjantom, że auto marki golf stało przez kilkadziesiąt minut w pełnym słońcu, podczas gdy ona z dzieckiem była na zakupach.

Gdy wróciła umieściła dziecko w foteliku i położyła klucze na fotelu. Odruchowo zamknęła drzwi, a wtedy samochód automatycznie się zamknął. Z jej relacji wynikało, że córeczka jest już w rozgrzanym samochodzie od ponad 10 minut.

Dziecko było spocone i zaczerwienione

Zatrzaśnięta dziewczynka nie reagowała na głos policjantów i matki. Miała zaczerwienioną i spoconą twarz. W tej sytuacji mundurowi musieli działać szybko. Wybili szybę w golfie i wyciągnęli 5-miesięczną dziewczynkę. Oddali dziecko zapłakanej mamie i zaprowadzili je w zacienione i osłonięte miejsce, gdzie czekali na przyjazd karetki. Po przebadaniu dziecka przez lekarza okazało się, że dzięki szybkiej reakcji policjantów nie wymaga ono hospitalizacji.

Pamiętajmy: wystarczy kilkanaście minut, aby w zamkniętym szczelnie pozostawionym na słońcu pojeździe temperatura wrosła do poziomu, który może zagrażać naszemu życiu!

Kiedy Hannah Foraker wróciła do domu ze szkolenia wojskowego, czekała na nią radosna niespodzianka

Zobacz także
Skomentuj:
Miała spoconą i czerwoną buzię, wystarczyło 10 minut. Zapłakana matka błagała, żeby ratować jej dziecko
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX