Zostawiła psy pod sklepem w Świeciu. Kiedy wyszła, od razu zadzwoniła po policję

Psy zostawione pod sklepem były rasowe - warte około tysiąca złotych.

W niedzielę 12 listopada jedna z mieszkanek Świecia wybrała się na zakupy do jednego z miejskich marketów. Kobieta zostawiła pod sklepem swoje dwa rasowe psy. Kiedy wyszła z zakupami, zwierzaków już tam nie było. Zaniepokojona właścicielka od razu poinformowała policję - informuje ''Gazeta pomorska''.

Na miejscu zjawili się policjanci z wydziału prewencji i przesłuchali kilku świadków. Z rozmów wynikało, że za zniknięciem psiaków może stać jeden z mieszkańców pobliskiego bloku. Ten trop okazał się trafny.

Policjanci niedługo potem aresztowali nietrzeźwego 38-latka i odzyskali porwane psy. Te szczęśliwie trafiły z powrotem do swojej pani, a złodziej trafił na noc do aresztu. Miał we krwi 2,5 promila alkoholu, kiedy pochwycili go stróże prawa.

Ponoć zatrzymany tłumaczył, że psy zabrał bo wydawało mu się, ze za długo były pozbawione opieki, a oprócz tego najzwyczajniej mu się spodobały. W poniedziałek po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty - grozi mu nawet 5 lat pozbawienia wolności za kradzież.

Jeż zaklinował się w plastikowym kubku. Z opresji musieli ratować go policjanci z Grudziądza

Skomentuj:
Zostawiła psy pod sklepem w Świeciu. Kiedy wyszła, od razu zadzwoniła po policję
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX