Rozsypał płatki róż i zawiązał dziewczynie oczy. Szybko pożałowała tej niespodzianki

Zamiast romantycznego wieczoru dziewczyna dostała nieprzyjemne rozstanie. I sama była sobie winna. Nawet nie próbowała protestować, gdy chłopak wyrzucał ją z mieszkania.

Płatki róż rozsypane po całym pokoju, wielki pluszak z serduszkiem o opaska na oczach... To mogłaby być wyjątkowo udana niespodzianka dla ukochanej. Mogłaby, bo nie była. 

Zaczęło się bardzo niewinnie. Uśmiechnięta blondynka z oczami zasłoniętymi krawatem usiadła na kanapie w mieszkaniu swojego chłopaka. Ten był tuż obok i nagrywał całą sytuację. W międzyczasie zapewniał przy tym, że ma dla ukochanej wyjątkowy prezent i bardzo chciał spędzić z nią ten dzień.

Na moment nawet pozwolił jej zdjąć przepaskę i podejrzeć, jak wygląda pokój. Musiała być zachwycona! Wszak nie każdy mężczyzna jest romantyczny, a romantyzmu kwiatkom na podłodze nie można odmówić.

Tyle tylko, że chwilę później cudowna randka miała zamienić się w dość przykry incydent. I choć był on w pełni zaplanowany, a chłopak wręcz zapewniał wybrankę, że zrobił coś złego i będzie na niego trochę zła, dziewczyna mu nie wierzyła. 

Uwierzyła chwilę wcześniej, gdy chłopak wręczył jej do ręki teczkę z wydrukami. Mina dziewczynie zdecydowanie zrzedła. okazało się bowiem, że własnie patrzy na skany swoich rozmów na czacie - ewidentny dowód zdrady. 

 

Drodzy Czytelnicy!
Wasz głos jest dla nas bardzo ważny. Piszcie do nas na adres buzz_redakcja@gazeta.pl.
Czekamy na Wasze listy - Redakcja Buzz.gazeta.pl

Ten mężczyzna stoi w dwóch kątach tego samego pokoju. Tak działa 'pokój Amesa'

Więcej o:
Komentarze (6)
Rozsypał płatki róż i zawiązał dziewczynie oczy. Szybko pożałowała tej niespodzianki
Zaloguj się
  • zmichalg1

    Oceniono 1 raz 1

    > chłopak wręczył jej do ręki teczkę z wydrukami

    Gimbaza na praktykach?

  • archieil

    Oceniono 1 raz 1

    Ciekawe.

    Mam wrażenie czy jednak to lokum należy do drugiego, nie mającego teoretycznie tutaj nic do powiedzenia, krzyczącego "z mojego domu?"

    Na rodzinę nie wyglądają sądząc po umeblowaniu.

    Jeśli ów wtrącający się nie robi tego z zazdrości to co nim motywuje?

  • mr.creosote

    Oceniono 10 razy -4

    Śmierdzi ustawką. Ale załóżmy, że było tak naprawdę. Czytanie czyichś rozmów na czacie jest naruszeniem tajemnicy korespondencji. Czyli chłopak pochwalił się, że popełnił przestępstwo.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX