O 7.30 rano turyści "jak szarańcza" zajmują wszystkie leżaki przy basenie. Są brutalni i szybcy

Jest piękny poranek na Gran Canarii w Maspalomas, 7:29 rano. Nad basenem turyści już czekają w blokach startowych do biegu po leżaki. Kto przyjdzie o 7:35, ten nie poleży na leżaku nad wodą.

W tej trwającej 3 minuty bitwie są ranni i poszkodowani. Nie bierze się jeńców. Kto dopadnie do pustego leżaka przy basenie, ten zwycięża. Kto nie zdąży, ten sam sobie winien. Tak wygląda każdy poranek w Maspalomas, kurorcie na Gran Canarii. O 7:35 o miejscu nad basenem można już tylko pomarzyć.

Bieg i walkę o leżaki nagrała jedna z przebywających w Maspalomas turystek z Wielkiej Brytanii. Uwieczniła długie oczekiwanie tłumów, zanim wydano o 7:30 sygnał do ataku. Przed 7:30 turyści gromadzą się w strefach, do których jeszcze mają wstęp. Punkt 7:30 pracownicy otwierają przestrzeń przy basenie i zaczyna się walka. Włączcie nagranie w okolicach 1:30 i uważnie obserwujcie, co się dzieje.

 

Jest to prawdziwa walka, w której są nawet ofiary. I to ofiary nie tylko w postaci połamanych leżaków, na które rzucają się turyści własnymi ciałami, żeby inni im ich nie zabrali. W czasie tego rzucania się niektórzy ulegają obrażeniom. Pani Kennedy, autorka nagrania mówi, że widziała człowieka, który w czasie biegu zaliczył wywrotkę i złamał sobie palec u nogi. I tak każdego dnia. Złamania są co prawda rzadkie, ale siniaki gwarantowane.

Bieg po leżaki to standard

To niestety standard w dużych kurortach wakacyjnych, obleganych przez turystów. Leżaki są dobrem limitowanym, a mieć dobre miejsce przy basenie, lub go nie mieć to dla wielu mieć lub nie mieć udanych wakacji.

Co istotne, walka ta trwa tylko przez chwilę. Potem wszyscy turyści znikają na śniadanie a basen pustoszeje.

Niektóre hotele uważają to za problem, i zabierają zalegające na leżakach, bezpańskie fanty, jeśli nikt ich przy okazji nie pilnuje. Jednak w tym przypadku jak widać rzut ręcznikiem wystarczy, żeby sobie zaklepać miejsce.

Więcej o:
Komentarze (178)
O 7.30 rano turyści "jak szarańcza" zajmują wszystkie leżaki przy basenie. Są brutalni i szybcy
Zaloguj się
  • pislamistapolski

    Oceniono 49 razy 47

    jakim to trzeba byc kretynem zeby tam lezec przy tym baseniku, nie mowiac juz o bicie sie o to miejsce.
    Prymitywy

  • sprawazlewa

    Oceniono 37 razy 29

    Gdzie sens i logika? Lecą na Gran Canarię żeby poleżeć na leżaku przy basenie! Poleżeć na leżaku przy basenie można na miejscu w Polsce ( albo jakimś innym UK - wszędzie). Jeszcze walka o leżaki?! (Pewnie darmowy) Gdzie sens i logika?

  • silthor

    Oceniono 23 razy 21

    Co do tytułu na głównej. To w żadnym razie nie są turyści, a jedynie wczasowicze .

  • franek31

    Oceniono 24 razy 18

    Co to za turyści? Turysta przyjeżdża pociągiem w góry i idzie z plecakiem na szlak.

  • herbalworld

    Oceniono 15 razy 13

    Na filmie widać walkę o leżaki, a w Polsce co 4lata jest taka walka o miejsca przy korycie.

  • lepiregenre

    Oceniono 18 razy 12

    Będąc nad morzem i jednoczenie wylegiwać się nad basenem, w którym przeważnie jest kilkaset litrów moczu, w którym kwitnie podwodny świat bakterii i oczywiście zawiera całą tablicę Mendelejewa? To typowe dla proletariatu z GB i PL. Podobnie jest z obleśnymi i splamionymi spermą i innymi odchodami plotami do TV w pokojach hotelowych. Przypominam, że te gadżety nigdy nie są czyszczone - NIGDY! Oczywiście do tego hotelowego dobrodziejstwa można jeszcze dorzucić narzuty na łóżka hotele, których można zebrać materiał genetyczny z każdej strony świata. I na koniec, hotelowe "pasiarnie" w zbiorowych salach odżywiania. Gdyby ludzie widzieli jak są przyrządzane na zapleczu, jakie są robione rarytasy kulinarne z odpadków i pozostawionych na talerzach w poprzednich dniach przez zgłodniałych turystów, to od razu "puściliby pawia". Czy warto korzystać z biur podróży? Zdecydowanie nie!

  • 12345a65

    Oceniono 11 razy 9

    Nie wiem, z czego wynika pewność, że to Polacy, a zwłaszcza utrzymujący się z 500+. Ale faktem jest, że jest formą kalectwa życiowego spędzanie wakacji w hotelu, przy basenie 70 litrów moczu+, i wstawanie na wakacjach tylko po to o 7.30, by upolować wygodny leżak i by następnie przeleżeć na nim cały dzień. Zresztą, równie żenujące jest plażowanie przy przesiąkniętych moczem wydmach nadbałtyckich. Z adekwatną do ilości kału w krzakach liczbą komarów i much. Smutne, że to człowiek człowiekowi, w tym sobie, gotuje taki los.

  • wagadudu

    Oceniono 11 razy 9

    Zagraniczne mopsiarstwo na wywaczasach. Nie lepiej gdzieś pójść, coś pooglądać, pozwiedzać? Na leżaku to mogę sobie leżeć w domu, w ogrodzie...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX