Komentarze (39)
Pies Fijo znalazł nową rodzinę. Pobity zwierzak zamieszka w Łodzi
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • faktami_w_morde

    Oceniono 16 razy -8

    Mam parę uwag do obchodzenia się z psem. Po pierwsze, inaczej jak ludzie, pies NIE LUBI bliskości, czułostek, drapania, noszenia na rękach, spontanicznych pieszczotek tu i tam - chyba że sam przyjdzie i się o to upomni, w przeciwnym razie takie zachowania odbierają zwierzakowi dobre samopoczucie (co sygnalizuje np. zianiem, ziewaniem jako oznaka ZDENERWOWANIA a nie relaksu), a człowiek nie widzi, że wykorzystuje zwierzę do pozbycia się emocjonalnego napięcia odbierając mu jego potrzeby zdrowego dystansu fizycznego. Druga rzecz- jest cholernie przytłaczająca obecność innych, obcych psów dla Fijo. PSY to NIE LUDZIE! Nie czują się dobrze w stadzie, Fijo ledwo wyszedł z traumy, a już się mu serwuje kolejne trudności. Psy, które mają jakieś niedyspozycje, trudności z poruszaniem się, potrzebują miejsca, gdzie mogłyby się odizolować od chaosu i hałasu- zwłaszcza te po traumach, albo stare. I jeszcze jedna rzecz- wyobrażam sobie że człowiek aby mu "wynagrodzić" nieszczęśliwą przeszłość, nowy właściciel będzie go prowadzał z całym stadem, zaczepiał, głaskał- STRASZNA MĘCZARNIA. One potrzebują spokoju, a nie "socjalizowania się". Poza tym, ograniczona sprawność fizyczna, to dla psa stres, jeśli ktokolwiek podchodzi. Podam przykład: mam 12-letnią owczarkę, która zaczęła mieć problemy z chodzeniem, czasem problem ze wstawaniem. Ilekroć rzucałam się by jej pomóc wstać (odruch u człowieka uwarunkowany kulturą), wstawała natychmiast (jakoś spinała się w sobie i dawała radę) ale widziałam, że jest przerażona i niepewna moich zamiarów, patrzyła nieufnie pt "czego ty ode mnie chcesz". Psy pamiętajmy mają też po przodkach odziedziczoną obawę przed zagryzieniem przez zdrowe osobniki, jeśli pokażą swoją niedyspozycję. Rzucanie się na pomoc jest karygodnym błędem i zabiera psu dobre samopoczucie. Proszę przestać traktować psy jak ludzi- one znoszą nas, ale kosztem swojego dobrostanu. Spojrzeć też na ich potrzeby. Odkąd zauważyłam u mojego owczarka takie zachowania, ograniczam przytulanie, podchodzenie i nękanie pieszczotami, oza tym zawsze ma jeden pokoj zostawiony po to, by mogła się odseparować w razie potrzeby i widać, ze czuje się o niebo lepiej, jest spokojniejsza i ufniejsza. I chętnie PRZY MNIE przebywa, a niekoniecznie lubi stałe "wiszenie" na niej i głaskanie - zwłaszcza przy artretyzmie.

    Poza tym- to też takie ludzkie, ale absolutnie błędne podejście jeśli chodzi o zwierzęta- ratować za wszelką cenę życie. Uważam, że zwierzętom maltretowanym nie należy serwować cierpienia przedłużaniem życia i mozolnym wydostawaniem się z traumy, bardziej humanitarna wydaje się być eutanazja. Naprawdę.

  • etykieta.zastepcza

    Oceniono 24 razy -24

    Słabiutko. Tylu psiurkofilów dookoła, a tymczasem chętnych brak na tyle, że ta nowa opieka także tymczasowa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX