75-latek leciał do Gdańska i wysiadł... na Malcie. Obsługa nie zauważyła pomyłki

Wracający z Wielkiej Brytanii 75-letni Polak chciał dolecieć do Gdańska, ale wylądował na Malcie. Okazało się, że nikt z obsługi lotniska nie zauważył pomyłki, przez co mężczyzna wsiadł do złego samolotu.

75-letni mężczyzna z Polski chciał wrócić do kraju po odwiedzinach u swojej córki, która mieszka w Wielkiej Brytanii. Kobieta odwiozła swojego ojca na lotnisko Leeds/Bradford. Po pewnym czasie odebrała telefon od ojca, który powiedział jej, że zamiast w Gdańsku wysiadł na Malcie.

Niefortunna podróż 75-latka. Chciał lecieć do Gdańska, a doleciał na Maltę 

Po tym, jak 75-latek wysiadł w nieznanym sobie kraju, zadzwonił do swojej córki, aby opowiedzieć jej o tym, co się stało. 

- Kiedy zadzwonił do mnie z Malty, zrozumiałam, że coś jest nie tak. Płakałam, byłam przerażona. Mój ojciec był w zupełnie innym miejscu, niż powinien – opowiadała mediom córka nieszczęśliwego pasażera linii lotniczych.

Dzięki pomocy przypadkowo poznanej Polki mężczyzna wrócił do Gdańska. Do tej pory nie wyjaśniono, jak to się stało, że mężczyzna przeszedł przez szereg kontroli, a żaden z pracowników lotniska nie zauważył, że 75-letni Polak ma bilet na inny samolot niż ten, do którego wsiadł. Firma Ryanair, z którą podróżował mężczyzna, przeprosiła swojego pasażera i poinformowała w komunikacie, że prowadzi dochodzenie mające na celu wyjaśnienie tej sytuacji. 

Więcej o:
Komentarze (8)
75-latek leciał do Gdańska i wysiadł... na Malcie. Obsługa nie zauważyła pomyłki
Zaloguj się
  • leoleo

    Oceniono 2 razy 2

    na lotnisku na bramkach stoją ludzie z łapanki i nie są to ludzie ryana...

  • myan

    Oceniono 1 raz 1

    samolot frankfurt-luxemburg , wsiadam ostatni i już nie ma miejsc, jak w autobusie do Grójca. Zaczyna się wyjaśnianie, po 20 minutach wstaje facet z fotela i mówi, że on chciałby jednak do Lyonu...

  • rudi46

    0

    Lecisz za darmo ladujesz gdzie popadnie

  • florian88

    0

    Niestety ten przewoźnik często umywa ręce w razie swojej pomyłki.Prawo powinno być surowe w tej sytuacji organ kontrolny z urzędu ustala ile należy się zwrotu, dolicza 500 euro za przebukowanie w samolocie ( może1500?) i dolicza standardowe?2000 euro za stres.Może spokornieją?

  • lkowgli

    Oceniono 3 razy -1

    Nic nowego niestety. Były filmy dokumentalne o tym jak pracują tanie linie. Na wyładunek / załadunek mają tak mało czasu, że nie mają czasu na sprawdzanie dokumentów lub robią to wyrywkowo. O sprzątaniu samolotu nie wspominając.

    Z drugiej strony patrząc, choć nie do końca wiem jak to wygląda od strony przepisów, to jednak pasażer bierze odpowiedzialność do czego wsiada. Jeśli przewoźnik nie sprawdza, to jego sprawa. Do pociągu też można wsiąść nie tego co trzeba. Zdarza się.
    W ramach Shengen tak naprawdę jedyna kontrola na lotnisku to ta bezpieczeństwa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX