Samanta "Piękna" Bricks odpisuje krytykom. "Jestem pewna siebie, bo kocha mnie tata"

"Gdyby ktoś z Was w ostatnim tygodniu mieszkał w inny wszechświecie, informuję, że obecnie dochodzę do siebie po tym, jak zostałam przedmiotem bardzo nowoczesnego, globalnego polowania na czarownice."

Samantha Brick, autorka słynnego zdania: ''Nienawidzą mnie, bo jestem piękna'', znów sięgnęła po pióro. Jej szczere wyznania o problemach, z jakimi się boryka jako piękna kobieta, stały się hitem sieci. Wszyscy się z nich naśmiewali, wytykając Samancie próżność, a nawet brzydotę. Oto fragmenty jej odpowiedź na złośliwości internautów:

Z pewnością jest to doświadczenie, którego nigdy nie zapomnę. (...) Ale teraz mam już czas, żeby zastanowić się nad pytaniem, które zadało mi wielu krytyków (głównie kobiet): dlaczego, w przeciwieństwie do tylu przedstawicielek mojej płci, jestem tak bardzo pewna siebie?

Odpowiedź jest prosta: mój ukochany ojciec, Patrick Brick. Każdego dnia, od kiedy przyszłam na świat, mój ojciec, emerytowany pielęgniarz, okazywał mi miłość i oddanie.

W środku tej burzy medialnej (...) Tata od razu wiedział - jak zawsze - co powiedzieć, żeby mnie pocieszyć. Najpierw zapewnił mnie, że moi krytycy to smutni ludzie prowadzący bardzo płytkie życie.

A później, nie rozumiejąc czemu wciąż przejmuję się czymś tak gorzkim, zapytał: ''Czemu ci ludzie nie zajmą się prawdziwymi problemami tego kraju? Potraktuj ich z pogardą, na jaką zasługują''. (...)

Dzięki mojemu ojcu nie boję się i nie będę się ukrywać, nawet jeśli cały świat jest przeciwko mnie. Nieważne, co obcy ludzie o mnie mówią, nadal będę patrzeć w lustro i widzieć tam silną, atrakcyjną kobietę.

Nawet jeśli rzeczywiście Samantha jest próżna, arogancka i przecenia swoją urodę, to jednej zalety nie można jej odmówić: siły charakteru. Całość jej listu można przeczytać tutaj.

Rutkowski gwiazdą Facebooka! Internauci śmieją się z detektywa >>
Kliknij, by obejrzeć galerię