Ratowała ludzi 11 Września 2001. Skończyła 16 lat. Władze Nowego Jorku postanowiły to uczcić

Bretagne, ostatni żyjący pies, który uczestniczył w akcji ratunkowej po zamachu na World Trade Centre, świętowała 16 urodziny. Władze Nowego Jorku postanowiły uczcić bohaterskiego psa - zaprosili go do miasta i urządzili pełną atrakcji uroczystość.

Bretagne i jej parnterka, Denise Corlis, służyły w Teksańskich służbach ratunkowych. Gdy 11 Września 2001 roku doszło do zamachu na World Trade Centre, ratownicy z całych Stanów ruszyli z pomocą. Bretagne nie była wyjątkiem - ruszyła z Teksasu do Nowego Jorku. Ratowniczka i jej pies zostały wysłane do ruin wież. Miały za zadanie szukać ocalałych.

BretagneBarxBox (youtube/kadr)

Denise opowiada, że gdy przybyły do ruin World Trade Centre, była przytłoczona skalą zniszczenia. To właśnie Bretagne zachowała spokój - była opanowana i gotowa do pracy. Cały czas stanowiła wsparcie dla całej grupy ratunkowej. 14 lat później, bohaterska sunia wróciła do Nowego Jorku. Tym razem jako gość.

BretagneBarxBox (youtube/kadr)

Bretagne i Denise Corlis zostały zaproszone do Nowego Jorku. Władze miasta postanowiły zrobić coś dla ostatniego psiego weterana zamachów z 11 Września. Rocznica zbiegła się z urodzinami suni, która niedawno skończyła 16 lat.

W ramach uroczystości, Bretagne otrzymała podróż życia po Nowym Jorku. Jedną z atrakcji był spacer po psim parku, gdzie otrzymała pamiątkowy medalik. Potem Bretagne spędziła czas w luksusowym apartamencie w hotelu w centrum miasta. Tam zjadła hamburgera i urodzinowy tort. Otworzyła też niezliczone prezenty od swoich wielbicieli.

BretagneBarxBox (youtube/kadr)

Denise Corlis, partnerka psa, została też jego właścicielem, gdy Bretagne przeszła na emeryturę. Opowiada, że jest to szczególne zwierzę:

- Ja i Bretagne mamy bardzo silną więź - mówi Corlis - Mówi się, że każdy miłośnik psów ma jednego pupila, który będzie od inny od wszystkich innych. Bretagne jest właśnie takim psem.