Dziecko zniszczyło figurę z klocków LEGO, wartą 60 tys. zł. Reakcja artysty? ''Budowałem ją aż...''

''Budowałem ją aż trzy dni i trzy noce specjalnie na otwarcie wystawy LEGO Expo w Ningbo w Chinach!'' mówi pan Zhao.
Spodobało Ci się?

Wystarczył moment i jedno dziecko, żeby zbudowana z klocków LEGO figura rozpadła się na tysiące kawałków. Trzy dni pracy artysty, warte ponad 100s. yuanów (60 tys. złotych), rozprysnęły się po podłodze muzeum zaledwie godzinę po otwarciu wystawy.

Figura przedstawiała sprytnego lisa Nicka z filmu ''Zwierzogród''. Pan Zhao, który ją z ogromnym poświęceniem wybudował, mówił programowi CCTVNews, że razem z figurą rozpadło się na kawałki jego serce... Przyjął jednak przeprosiny rodziców i samego 4-latka, nie zażądał też żadnej rekompensaty.

Jednak innego zdania, niż artysta, są chińscy internauci. Był to kolejny przypadek, kiedy przez nieuwagę rodziców ucierpiało jakieś dzieło sztuki.

Zaledwie dwa tygodnie temu w chińskich sieciach społecznościowych było głośno o rodzicach, którzy ze spokojem obserwowali (i filmowali!) jak ich pociechy niszczą rzeźbę w szanghajskim Muzeum Rzeźby ze Szkła. Już wtedy domagano się, żeby wzięli odpowiedzialność za zabawę swoich dzieci. Tymczasem wystarczyły tylko przeprosiny i zapewnienia, że ''dzieci nie robiły tego naumyślnie''.

Po zniszczeniu figury z klocków LEGO pytanie o odpowiedzialność rodziców powróciło.