Skandal? Napisała "jełop" na Twitterze. Wyrzucili ją z knajpy

Jak daleko może posunąć się obsługa restauracji w obronie swojego dobrego imienia? W tym przypadku wyrzuciła z restauracji klientkę, która wyraziła się o kelnerze niemiłym słowem "jełop". Sęk w tym, że zrobiła to na prywatnym Twitterze...

O co poszło? Allison Matsu, popularna blogerka (posiadająca 2 tys. osób śledzących jej Twittera) usłyszała w restauracji Down House jak jeden z kelnerów szkaluje właściciela innej restauracji, rzucając mięsem na prawo i lewo. Po kilku minutach słuchania puściły jej nerwy, i napisała o kelnerze:

"Twerp" (jełop)

Kończąc swój wpis m.in tagiem #jackass (dupek).

Twitter Allison. (fot. Twitter)

Niestety, wpis przeczytał Chris Cusack, manager restauracji w której przebywała. Niewiele myśląc (i nie sprawdzając o co chodziło) zadzwonił do lokalu i powiedział, aby ją wyproszono. Nie był to jego najbardziej błyskotliwy pomysł, bowiem Allison natychmiast wypuściła do sieci wpis o treści:

Właśnie wyszłam z @DownHouseHTX we łzach. Dyrektor zadzwonił, kazał kelnerowi zawołać mnie do słuchawki po czym zaczął mnie wyzywać i na mnie wrzeszczeć. Wow.

Chwilę później Chris musiał tłumaczyć się na antenie KPRC-TV, mówiąc:

Nie ma w tym nic dziwnego. Każda firma ma prawo ustanawiać takie prawa na jakie ma ochotę. Jeżeli wchodzisz do czyjegoś domu i zaczynasz obrażać gospodarza, nie spędzisz tam zbyt wiele czasu.

Niestety, większość z 2 tys. osób śledzących twity Allison Matsu miała na ten temat nieco inne zdanie. O Down House zrobiło się na Twitterze dość głośno. Na nieszczęście dla restauratora, setki osób zaczęły ogłaszać, że do restauracji już nigdy więcej nie przyjdą.

Zdaniem DeSpaina, który zarządza kontem restauracji na Twitterze sprawa wyglądała inaczej. Jak mówi, Allison została usunięta z Down House po rozmowie, w której odmówiła wyrażenia się o kelnerze w nieco przyjaźniejszy sposób. Nie padły także żadne obelgi.

Internautów z Houston to nie uspokoiło. Nadal prowadzą cichą wojnę na Twitterze. Tymczasem, w mediach pojawia się poważniejsze pytanie: czy wyrzucenie z knajpy za wypowiedź w sieci to zbyt wiele? Ewidentnie, dla pracowników Down House odpowiedź brzmi: nie.

Rozebrani, przebrani, po prostu dziwni klienci Walmartu [ZDJĘCIA] >>

Więcej o: