Zniszczyła fresk z Jezusem, stała się sławna i zaczęła zarabiać. Sprzedaje własne obrazy

81-letnia Cecilia Jimenez stała się sławna pod koniec wakacji, a efekt jej pracy - nieudolnie odrestaurowany fresk "Jezus z Borji", był jednym z najbardziej popularnych memów roku. Nic dziwnego, że kobieta spróbowała zarobić na nieoczekiwanej popularności.

Pierwszą próbę podjęła jesienią, kiedy to zwróciła się do księdza z parafii w Borji z prośbą o... tantiemy. Odrestaurowany fresk, zwany też czasem "Jeżusem", sprawił, że do małego miasteczka zaczęły przybywać rzesze turystów, przez co kościół zaczął zarabiać. Prawnicy rodziny Jimenez uznali, że ich klientom należy się część tych pieniędzy.

Fresk Fresk "Jezus z Borji" przed i po renowacji

Na tym się nie skończyło. Choć umiejętności malarskie pani Cecilii były wyśmiewane przez miliony, kobieta wymyśliła, że powinna namalować własny obraz. Zrobiła to i wystawiło dzieło na aukcji na eBayu.

"Piwnica winna w Borji"

Choć nie jesteśmy ekspertami w dziedzinie malarstwa, wydaje nam się, że obraz "Piwnica winna w Borji" prezentuje się zaskakująco przyzwoicie. Niektórym internautom również przypadło do gustu. Ostatecznie sprzedano je za 1,5 tys. dolarów, a stawkę podwyższano 52 razy.

Może nie jest to tyle, co Picasso, ale pani Jimenez raczej powinna być zadowolona.