Członkowie komisji wyborczej odpowiedzą za oszukanie... taksówkarza

Kolejny absurdalny incydent wyborczy: członkowie komisji zlecili taksówkarzowi dostarczenie kart do głosowania i... odmówili zapłaty z kurs.

 

 

Taksówkarz z Bydgoszczy zgłosił policji wyłudzenie. Funkcjonariusze zbadali sprawę. Oto relacja policjanta: - Taksówka jednej z korporacji została wezwana telefonicznie w nocy do siedziby komisji wyborczej w dzielnicy Szwederowo. Stamtąd kilka osób z komisji przewiozło taksówką worki z kartami do głosowania, do siedziby okręgowej komisji wyborczej.

 


Na miejscu żaden z pasażerów nie chciał się przyznać do zamówienia kursu i wszyscy odmówili zapłacenia kierowcy ok. 50 zł.


Trudno nam uwierzyć, że członkowie komisji liczyli na to, że nikt nie dowie się całej sprawie. W końcu taksówka została wezwana z telefonu jednej z osób zasiadających w komisji. Sprawa trafi do sądu. A my radzimy lepiej dobierać skład komisji wyborczych....

 

Zobacz także: Wybory w Deserze

Uwaga: Teraz jeszcze więcej polityki w Deserze!

Więcej o: