Wielki skandal w chińskiej telewizji

To był jeden z tych momentów, które zdradzający mężowie widzą w koszmarnych snach. Tym razem to nie był sen. Żona słynnego chińskiego prezentera wbiegła na scenę w trakcie podniosłej uroczystości, zajęła mównicę i ogłosiła, że mąż ją zdradza. Prezenter jest wściekły. Podobnie jak chińskie władze...

 

 

Do skandalu doszło podczas uroczystości związanych z Igrzyskami w Pekinie. Zhang Bin, jeden z najsłynniejszych chińskich prezenterów telewizyjnych, właśnie ogłaszał zmianę nazwy kanału sportowego (z CCTV-5 na Kanał Olimpijski). Wszystko szło jak po maśle, Zhang przemawiał entuzjastycznie i wtedy na scenę weszła kobieta w brązowym płaszczu.

 


- Dzisiaj jest bardzo ważny dzień dla Kanału Olimpijskiego, bardzo ważny dzień dla mojego męża i ważny dzień dla mnie - powiedziała Hu Ziwei, która również jest prezenterką telewizyjną. - Dwie godziny temu odkryłam, że mąż mnie zdradza - mówiła, a Zhang Binowi opadła szczęka.

 


 


 

- Zhang Bin nie jest nawet w stanie spojrzeć w oczy swojej skrzywdzonej żonie! Jak mamy stać się wielkim narodem? Po co ta Olimpiada? Gdzie są nasze wartości? - pytała, dzielnie walcząc z człowiekiem, który usiłował usunąć ją ze sceny.

 


Bin mógł mieć jeszcze nadzieję, że uda się jakoś z tego wybrnąć. Show nie był transmitowany na żywo, nagranie musiała najpierw obejrzeć cenzura. Niestety, znaleźli się "życzliwi", którzy trzyminutowe nagranie występu Hu Ziwei opublikowali w Internecie. Kiedy chińskie władze usunęły filmik z lokalnych stron, nagranie pojawiło się na You Tube i zyskało międzynarodową sławę.

 


- Jesteśmy głęboko zawstydzeni tą sytuacją. To nie powinno się wydarzyć - mówią przedstawiciele chińskiego rządu. A Hu Ziwei? Nie powinna być zdziwiona. Zhang Bin porzucił dla niej swoją pierwszą żonę.

Więcej o: