Gdy czerwona kartka nie wystarcza...

Zdesperowany sędzia piłkarski wyciągnął pistolet podczas meczu. Do tego niecodziennego zdarzenia doszło w Kuala Lumpur. Piłkarze zaatakowali arbitra za pokazanie czerwonej kartki. Żeby przywrócić porządek, sędzia oddał ostrzegawczy strzał w powietrze.

Podczas lokalnego meczu sędzia pokazał czerwoną kartkę jednemu z graczy. To bardzo rozłościło kolegów z drużyny ukaranego. Piłkarze wpadli w szał i zaatakowali arbitra.


Na szczęście sędzia z zawodu był policjantem. Mężczyzna pobiegł do swojego radiowozu po pistolet i oddał salwę w powietrze. Mecz skończył się przed czasem, gdy policjanci aresztowali swojego kolegę po fachu.

 

- Prowadzimy śledztwo w sprawie użycia broni przez policjanta. Nie wiemy, dlaczego w ogóle miał ją ze sobą na meczu - powiedział Hussin Ismail, szef lokalnej policji.Sędzia-policjant został zatrzymany pod zarzutem nieuzasadnionego użycia broni.

 

Za wszczynanie burd zatrzymano również pięciu graczy. Jak widać, burdom na stadionach nie zawsze winni są pseudokibice.

Więcej o: