"Nie" na ślubie? Bardzo kosztowne!

Meksykańska uciekająca panna młoda będzie musiała zapłacić...grzywnę! To samo dotyczy niedoszłego pana młodego.

 

Jeśli jednego z narzeczonych najdą wątpliwości i na najważniejsze pytanie podczas ślubnej ceremonii odpowie "nie" - będzie musiał pokryć koszty wesela. I to koszty niebagatelne! Takie zmiany w meksykańskim prawie proponuje lokalny polityk.


W Meksyku śluby są wielkim wydarzeniem, które kosztuje mnóstwo pieniędzy. Organizacja ceremonii pochłania również wiele czasu i wymaga odpowiednich przygotowań. Kościoły, sale, jedzenie i zespoły muzyczne są rezerwowane nawet na rok wcześniej. Na wesele zaproszonych jest 500, a czasem i 1000 osób. Zgodnie z tradycją, większość kosztów pokrywa rodzina panny młodej.


Jose Antonio Zepeda, meksykański deputowany, chce zmienić kodeks cywilny. Narzeczonych, którzy zrezygnowaliby z wstąpienia w związek małżeński, byliby zobowiązani do rekompensaty strat finansowych.


Propozycje polityka zostaną poddane pod głosowanie w marcu lub kwietniu.

Więcej o: