Włosi są wściekli: rząd zawarł umowę z McDonaldem

Czy McDonald mówi po włosku?

 

Firma McDonalds planuje specjalną ofertę dla Włochów - nową kanapkę McItaly inspirowaną włoską kuchnią. Ma się składać w całości z produktów zarejestrowanych w Unii Europejskiej jako regionalne. Firma zawarła w tej sprawie porozumienie z ministerstwem rolnictwa.

 

Pomysł wzbudził we Włoszech spore kontrowersje. Przeciwnicy twierdzą, że umowa z McDonaldem to zdrada narodowa. Protestują zwolennicy Slow Food. - To nie jest promocja włoskiego smaku a standardyzacja, ujednolicanie -  stwierdził Carlo Petrini, założyciel ruchu Slow Food.

 

- To nie jest wsparcie dla włoskich rolników i produktów. Chodzi tylko o zarabianie pieniędzy na współpracy z globalistą, który osłabia lokalnych producentów - mówi Petrini, który zasłynął w latach 80-tych podczas protestów przeciw otwarciu pierwszego baru McDonalds we Włoszech.

 

Luca Zaia włoski minister rolnictwa twierdzi, że zarzuty są niedorzeczne. Zapowiada do produkcji McItaly będzie używane 1000 ton włoskich produktów miesięcznie. - To ogromny zysk dla rolników - mówi minister. Minister liczy, że nowy produkt zachęci młodych Włochów do tradycyjnej kuchni.

- Jesteśmy pewni, że to zadziała. Staniemy się nowoczesnymi jezuitami, będziemy nawracać niewiernych, czyli tych z lewa, którzy nigdy nie ubrudzili sobie rąk pracą na polu - mówi Luca Zaia.

 

doro

 

ZAPRASZAMY NA DESER.PL || FACEBOOK