Strasburger mówi żart o samochodzie

Wbrew pozorom to nie jest dowcip z brodą, tylko...''wspomnienie dawnych czasów''.

 

Kiedyś, jak wiadomo, kupno samochodu nie było takie proste, czekało się wiele lat - przypomniał Karol Strasburger widzom w studiu i przed telewizorami. I usłyszeliśmy taką anegdotę:

Facet postanowił - zebrał pieniądze - kupić ten samochód. Przyszedł do urzędnika, przy podpisywaniu umowy urzędnik mówi:

- Proszę pana, więc tak: wpłaca pan dziś pieniądze, odbiór samochodu za 5 lat - odbiera pan 10 maja.

- O, to bardzo się cieszę. Tylko wie pan, chciałem się dowiedzieć, czy rano, czy wieczorem?

- Ale proszę pana, co to ma za znaczenie, przecież jeszcze 5 lat

- Nie, proszę pana, to ma znaczenie, bo rano nie mogę, bo zakładają mi telefon

 

Publiczność zareagowała z drobnym opóźnieniem, ale właściwie - śmiechem. A jak wam spodobała się ta podróż w czasie?

 

Wszystkim, którzy wolą Strasburgera na żywo, polecamy: Familiada w soboty i niedziele o 14.00 na Dwójce.

 

ZAPRASZAMY NA DESER.PL || FACEBOOK || WYKOP

Więcej o: