Strasburger mówi żart o menelu

Puka menel do drzwi...

 

- Zdarza nam się niestety dość często taka sytuacja, że do drzwi mamy dzwonek i ktoś do nas przychodzi z prośbą - zagaił Karol Strasburger na początku Familiady. Już myśleliśmy, że to jakieś nawiązanie do kampanii wyborczej, ale nie. Padł następujący dowcip:

 

Dzwonek do drzwi, gospodyni otwiera, stoi menel przed drzwiami i mówi:

- Proszę pani, czy pani mogłaby mi kawałek chleba użyczyć?

- Wie pan, bardzo dobrze się składa, bo akurat wczoraj były u nas imieniny i nawet mamy kawałek tortu, to ja pana chętnie poczęstuję.

- Nie, wie pani, chleb wystarczy

- Nie, dlaczego, tort na pewno będzie bardzo fajny.

Dostał ten kawałek tortu, podziękował. Odchodząc na schodach mruczy pod nosem:

- Ciekawe, cholera jak ja przez to dziadostwo denaturat przesączę

 

Publiczność zareagowała salwą śmiechu. A Wam podobał się ten żart?

 

Wszystkim, którzy wolą Strasburgera na żywo, polecamy: Familiada w soboty i niedziele o 14.00 na Dwójce.

 

ZAPRASZAMY NA DESER.PL || FACEBOOK || WYKOP

Więcej o: