Strasburger mówi żart o bacy - biznesmenie

Dowcip spod samiuśkich Tater w Familiadzie.

 

Na początku dzisiejszego odcinka Familiady pojawiła się krótka historia o bacy - biznesmenie.

 

Baca siedział sobie w Morskim Oku na kamieniu. Turyści przychodzili no i pytali. Jedni z turystów zapytali go: Baco a co wy tak siedzicie na tym kamieniu, co wy tu robicie?

- A ja se tak ryby łowię

- Jak wy łowicie ryby, jak wędki nie macie?

- No bo ja łowię na lusterecko.

- A jak to się na takie lusterko łowi?

-Powiem wam jak mi flaskę jedną dacie.

No to poszli, kupili mu flaszkę. Baca mówi:

- Teraz wam powiem. Wkładam lusterecko do wody, pstrąg podpływa, przegląda się w tym lusterecku, wtedy ja wyjmuje ciupaskę i go w łeb. No i mam rybkę.

- No a dużo tych rybek macie tak w ciągu dnia?

- Do tej pory jesce nie miałem żadnej, ale mam jakieś pięć flaszek dziennie.

 

Karol Strasburger zachichotał, a publiczność zareagowała głośnymi brawami. A Wam podoba się ten dowcip?

 

Wszystkim, którzy wolą Strasburgera na żywo, polecamy: Familiada w soboty i niedziele o 14.00 na Dwójce.

 

ZAPRASZAMY NA DESER.PL || FACEBOOK || WYKOP

Więcej o: