Strasburger mówi żart o parze przy stole (podejrzanej)

I zdawaniu.

 

Jak zwykle nasz ulubiony program Karol Strasburger rozpoczął od krótkiej opowieści:

 

Podejrzana para (małżeństwo można byłoby wnioskować) siedzi przy pustym stole. Zaniepokojona kobieta mówi do męża: - Wiesz Stasiu, strasznie niepokoję się o tego naszego syna. Ciekawe, czy on zdał, bo już od godziny go nie ma. A powinien być.
- Nie martw się Marysiu, zdał na pewno. To jest zdolny chłopak.
Po godzinie mówi: - Ale wiesz, tak się denerwuję. Dwie godziny, a go nie ma. No naprawdę... Czy on na pewno zdał?
- Zdał na pewno, nie przejmuj się.
Wchodzi syn: - No i jak? Jak? Jak Krzysiek? Zdałeś?
- Zdałem matka, pewnie, że zdałem. Tylko mi jednej nie przyjęli, bo szyjka była obtłuczona.

 

Brawa i śmiech niezawodnej publiczności zakończyły opowieść. Podobało się?

 

Co Strasburger wymyśli następnym razem? Czy może być jeszcze lepiej? Sprawdzimy za tydzień. Wszystkim, którzy wolą Strasburgera na żywo, polecamy: Familiada w soboty i niedziele o 14.00 na Dwójce.

 

ZAPRASZAMY NA DESER.PL || FACEBOOK

Więcej o: