Eksplozja silnika nad Pacyfikiem. Pasażer nagrywał [WIDEO]

?Panie i panowie, w kabinie pilotów mamy teraz trochę pracy.?

Boeing 747-400 leciał z San Francisco do Australii, w środku znajdowało się 212 pasażerów. W pewnym momencie... rozległ się głośny wybuch i z silnika zaczęły wydobywać się płomienie. Na pokładzie podniósł się krzyk.

 

 

Kapitan starał się zmniejszyć napięcie, wygłaszając przemówienie:

 

Panie i panowie, jak się domyślacie, w kabinie pilotów mamy teraz trochę pracy. Wrócę do Państwa, kiedy będę miał więcej informacji. Przy okazji zapewniam, że załoga odbyła szkolenie, przygotowujące do takich sytuacji. Oczywiście, ćwiczyliśmy na symulatorach, ale jesteśmy dobrze wytrenowani.

Pasażerowie relacjonowali, że w trakcie wybuchu silnika mieli wrażenie, że samolot nagle zwolnił i cały się zatrząsł.

 

Maszyna po około półgodzinnym locie musiał zawrócić na lotnisko w San Francisco. Do pożaru doszło z powodu awarii silnika. Po eksplozji w obudowie została spora wyrwa.

 

Samolot po ekslozji silnika

Samolot po eksplozji silnika, fot. za youtube.com/ten

 

Nikt nie został ranny, Boeing wylądował bez problemów. Pasażerowie odlecieli do Australii  późniejszym samolotem. Urzędy bezpieczeństwa transportu z Australii i Stanów Zjednoczonych badają przyczyny awarii.

 

sza

 

ZAPRASZAMY NA DESER.PL || FACEBOOK
Więcej o: