Strasburger mówi żart o kabelku

I dobrej żonie, co to męża słuchała.

 

Tym razem żart - nawiązując zapewnie do nazwy programu - zahaczył o tematykę rodzinną.

 

Mąż grzebie sobie coś przy kontakcie, takim z prądem. W pewnym momencie woła żonę i mówi: - Chodź Marysiu tutaj, możesz mi pomóc?
- Oczywiście, kochanie, a co mam zrobić?
- A możesz potrzymać ten kabelek?
Ona mówi: - Oczywiście.
Wzięła ten kabelek i mówi: - No i co?
- No, dobrze, dobrze. To znaczy, że faza jest w drugim kablu.

 

Wszystkim, którzy wolą Strasburgera na żywo, polecamy: Familiada w soboty i niedziele o 14.00 na Dwójce.

 

ZAPRASZAMY NA DESER.PL || FACEBOOK

Więcej o: