Strasburger mówi żart o nowym aucie

Krótka historyjka rodzinna. Występują: mąż, żona i Karol Strasburger.

 

Na początek Familiady prowadzący uraczył nas taką oto anegdotką:

 

Facet dzwoni do bliskiego kolegi i mówi tak: - Stary, muszę się z tobą zobaczyć. Jestem taki roztrzęsiony. Chodź na kawę, gdzieś się umówimy. Muszę z tobą pogadać.
Spotkali się na tej kawie. I ten drugi mówi: - No i co się stało?
A ten: - Stary, kupiłem wczoraj nowe auto. Dzisiaj żona wsiadła, no i kompletnie mi to auto skasowała.
- A stało jej się coś? - pyta ten drugi. - Jeszcze nie, bo zamknęła się w łazience.

 

I w tym momencie uśmiech zawitał na twarzy Karola Strasburgera. Podobało się? Publiczność w studiu zareagowała śmiechem i oklaskami.

 

Co Strasburger wymyśli następnym razem? Czy może być jeszcze lepiej? Sprawdzimy za tydzień. Wszystkim, którzy wolą Strasburgera na żywo, polecamy: Familiada w soboty i niedziele o 14.00 na Dwójce.

 

ZAPRASZAMY NA DESER.PL || FACEBOOK

Więcej o: