Pokolenie iPoda kontra XX wiek. Dla dzieciaków to prehistoria

Zobacz do czego według nich służyły "artefakty".

 

Po raz pierwszy ktoś postanowił wykazać, czemu obecni najmłodsi wydają się zupełnie nie rozumieć, o czym mówi ich "stara" rodzina. Choćby miała zaledwie 25 lat. Dla nich po prostu czasy w których się wychowywaliśmy - nie mówiąc o latach wcześniejszych - to prehistoria.

 

W ramach "eksperymentu", dziennikarz Jean-Christophe Laurence podrzucał dzieciakom rozmaite przedmioty z lat 70, 80 czy 90. Niektóre z interpretacji zupełnie zbiły nas z tropu.

 

 

Gameboy na pierwszy rzut oka okazał się być taserem. Płyta gramofonowa - "starym CD". Dyskietki 3,5 i 5,25 cali - kartą bankomatową i opakowaniem na płyty. Sam gramofon został zaś jednogłośnie uznany za maszynę do skreczowania.

 

Tempo, w którym rozwija się technologia jest porażające. Aż strach pomyśleć w jakim wieku obecni gadżeciarze będą uznawani za "dziadków". 20 lat? 15? Niezależnie od tego - według ich kryteriów, redakcja Deseru to już emeryci. Starzy i schorowani.

 

Red. K.

 

TEŻ JESTEŚ NA FACEBOOKU? DOŁĄCZ DO FANÓW DESERU>>>

Więcej o: