Broń laserowa na każdym statku? Brytyjczycy nad tym pracują

Naukowcy szukają skutecznej broni przeciw piratom.

 

Wskutek rosnącego zagrożenia piractwem na wodach międzynarodowych - spowodowanym między innymi działalnością słynnych somalijskich piratów - pojawiła się potrzeba skutecznej obrony. Niestety, przetrzymywanie oddziałów zbrojnych na tankowcach i statkach handlowych często nie wchodzi w grę, a duże okręty wojskowe nie są w stanie doścignąć mobilnych pirackich łodzi.

 

Wobec tego, naukowcy postanowili postawić na urządzenie uniemożliwiające abordaż. Ma opierać się na wysokoenergetycznym laserze, kierowanym w stronę wrogiej jednostki, aby całkowicie ją oślepić. Jak tłumaczy Roy Clarke, jeden z profesorów zaangażowanych w projekt: - W miarę podnoszenia mocy lasera, osiąga on punkt, w którym zaczyna emitować mnóstwo światła, dominującego pole widzenia osoby, która patrzy w jego stronę.

 

- Krótko mówiąc, system tworzy zasłonę świetlną, za którą można schować cały statek - konkluduje - dzięki czemu jednostka atakująca nie może skutecznie nawigować, ani wycelować broni.

 

Laser ma być połączony z radarem, który wykrywałby małe jednostki. System jest opracowany na przeciwdziałanie typowym atakom pirackim, dokonywanym z małych, zwrotnych kutrów. Zazwyczaj załoga orientuje się, że jest atakowana gdy łódź znajduje się zaledwie 600-700 metrów od statku. System obrony uniemożliwiłby dokonanie skutecznego abordażu.

 

Co prawda nie jest to laser tak efektowny, jak ten z "Gwiezdnych Wojen", ale sam pomysł wydaje nam się fantastyczny. Tym bardziej, że - z czego nie każdy zdaje sobie sprawę - w 2010 roku porwano ponad 40 jednostek.

 

Red. K

 

TEŻ JESTEŚ NA FACEBOOKU? DOŁĄCZ DO FANÓW DESERU>>>

Więcej o: