Pomógł mi odnaleźć Boga - organizatorka bunga bunga o Berlusconim

- Berlusconi kocha Boga, rozmawia z nim. Pomógł mi odnaleźć wiarę. A jego dom jest cały ozdobiony krucyfiksami - wyznała aktorka Sabina Began w radiowym wywiadzie udzielonym jednej z włoskich stacji.

Prowadząca rozmowę przecierała oczy ze zdumienia i dopytywała Sabinę kilkukrotnie: ''Żartujesz, prawda? Nie możesz mówić poważnie. ''Sabina Began jednak wcale nie jest skora do żartów. O tym, że mówi serio, świadczy choćby napis, który wraz z motylkiem kazała wytatuować sobie na kostce: ''Człowiek, który zmienił moje życie - SB''.

Według Began wszystkie opowieści o przyjęciach w willi Berlusconiego, które znamy z mediów, są znacznie przesadzone. Organizowała je dla premiera Włoch (i użyczyła im nazwy - bo bunga bunga pierwotnie było zdrobnieniem od jej nazwiska) po to, żeby nie czuł się samotny. Przyjęcia były organizowane tylko dla przyjaciół, z którymi Berlusconi siedział przy stole, jadł i tańczył, ale nie uprawiał seksu.

Przyjaciółce Berlusconiego zarzucano, że jej zaskakujące wyznanie ma służyć naprawieniu nadwątlonych stosunków premiera z kościelną hierarchią. Began jednak stanowczo zaprzecza pomówieniom. ''On jest bardzo uduchowionym człowiekiem!''

ZOBACZ TEŻ:

Bunga Bunga: wyciekły niegrzeczne foty. Impreza musiała być przednia>>>

Wszystkie (prawie) kobiety Berlusconiego>>>

Co właściwie znaczy ''bunga bunga''? Już wiemy!>>>

Zobacz niesamowity występ mistrzyni USA w tańcu na rurze. FOTO >>
Kliknij, by obejrzeć galerię

Więcej o: