Przez rok tak odprowadzał syna na autobus. Codziennie miał inny strój [ZDJĘCIA]

Zwyczajne powiedzenie: "To cześć! Kocham cię" nie było wystarczająco dobre, więc Dale Price z Utah poszedł o krok dalej. A nawet o kilka kroków.

Codziennie rano Dale Price odprowadzał swojego 16-letniego syna na autobus do szkoły. Aby urozmaicić pożegnania, mężczyzna za każdym razem przebierał się za inną postać. Nie ma mowy o powtórzeniu dwa razy tego samego stroju.

ZOBACZ KILKA Z NAJLEPSZYCH STROJÓW >>>

Był już panną młodą, ninja, Frodo, clownem - w sumie pan Price ma na swoim koncie 170 przebrań, w których machał do syna przez cały rok szkolny.

- To sposób, żeby mu pokazać, że bardzo mi na nim zależy. To ojcowski sposób mówienia: kocham cię - wyjaśnia mężczyzna w wywiadzie.


Argument silny, ale z początku nie przekonywał chłopca do wariackiego pomysłu taty. Wręcz przeciwnie - Rain zdradził, że po pierwszym kostiumie ojca był w szoku. W końcu w autobusie siedzą jego koledzy ze szkoły i mogą się śmiać.

Oczywiście było zupełnie inaczej. Dale stał się okoliczną gwiazdą, a dzieciaki przebierały nogami, by jak najszybciej zobaczyć, czym ich danego dnia zaskoczy.

Pomysłowy tata ma nadzieję, że zgromadzone przez ten czas zdjęcia będą czymś, co wywoła u Riana miłe wspomnienia w przyszłości. Poza tym, to będzie niezła karta przetargowa, kiedy chłopiec będzie miał swoje dzieci:

- Może ich użyć (zdjęć - red.) i mówić: "Sądzicie, że to ja was zawstydzam? Powinniście popatrzeć na waszego dziadka".

Wszystkie przebrania zgromadzone są na blogu waveatthebus.blogspot.com. Polecamy!

Dorosły niemowlak, Stanley Thornton. Jak można tak żyć? [WIDEO] >> >>
Kliknij, by obejrzeć galerię

Więcej o: