Fiskus przypadkiem przelał mu 110 tys. dolarów. Teraz siedzi w areszcie

Kiedy w listopadzie ubiegłego roku Stephen McDow zobaczył na swoim koncie 110 000 dolarów otrzymane od IRS (rządowej agencji USA ściągającej podatki), nie spodziewał się, że te pieniądze niebawem wtrącą go w wielkie tarapaty.

Kłopoty zaczęły się, gdy w pomyłce zorientowała się kobieta, do której pierwotnie IRS miał wysłać pieniądze. Okazało się, że zamknęła konto, które podała fiskusowi, co spowodowało zamieszanie w systemie i tak to zwrot jej podatku powędrował na rachunek McDowa.

Gdy prawowita właścicielka pieniędzy dotarła do McDowa, ten zdążył wydać już 60 tysięcy na spłatę kredytu studenckiego i mieszkaniowego. Zaproponował więc, że spłaci jej wszystkie należności w miesięcznych ratach. Niestety, nie udało im się dojść do porozumienia. Kobieta zgłosiła sprawę na policję.

Stephen McDow został aresztowany za sprzeniewierzenie utraconego mienia, za co grożą mu cztery lata więzienia. Obecnie przebywa w areszcie, z którego może wyjść za kaucją w wysokości dokładnie 110 tysięcy dolarów.

Jana Łapikowa - nowa nadworna fotograf Putina. "Zatrudniliśmy ją, bo ma talent" >>

Więcej o: