9-letni Caco niedługo wyprowadzi się od rodziców. To zwycięskie zdjęcie zrobił mu nastoletni Daniel

Wybrano zwycięzców konkursu Wildlife Photographer of the Year 2017. Spośród tysięcy zgłoszonych fotografii, jury wybrało najlepsze aż w 15 kategoriach.
''Dobre życie ' | ''Dobre życie ' | fot. The good life Daniel Nelson - Wildlife Photographer of the Year 2017

9-letni Caco niedługo wyprowadzi się od rodziców. To zwycięskie zdjęcie zrobił mu nastoletni Daniel

Po raz 53. brytyjskie Muzeum Historii Naturalnej zorganizowało konkurs Wildlife Photographer of the Year, by pokazać najpiękniejsze zdjęcia przyrody z całego świata. Za zgodą organizatorów prezentujemy zwycięzców poszczególnych kategorii.

Każdy chętny może obejrzeć te fotografie (oraz wiele innych zgłoszonych do współzawodnictwa) na wystawie w muzeum, która zaczyna się 20 października. A jeśli sami pasjonujecie się robieniem zdjęć przyrodzie i po obejrzeniu galerii pożałujecie, że nie zgłosiliście się do tegorocznej edycji konkursu, to nic straconego! Od poniedziałku 23 października możecie wysyłać swoje zgłoszenia do 54. edycji.

Swojego zgłoszenia na pewno nie pożałował młody Daniel Nelson z Holandii. Wygrał on główną nagrodę w kategorii Młody Fotograf Roku oraz w kategorii wiekowej 15-17 lat. Jury urzekł fotografią przedstawiającą młodego goryla nizinnego Caco. Spotkali się w Parku Narodowym Odzala w Kongo. Daniel przyłapał młodego goryla w czasie posiłku, kiedy to właśnie zajadał się owocem chlebowca.

Caco ma około dziewięciu lat i powoli przygotowuje się do opuszczenia swojej rodziny. Przybiera na wadze i w mięśniach, coraz częściej wypuszcza się na samotne wypady z dala od stada. Niedługo zostanie samotnikiem i być może razem z innymi młodymi samcami będzie badał nowe terytoria. Z odrobiną szczęścia założy własną rodzinę za około 8-10 lat. Jego gatunek jest skrajnie zagrożony wyginięciem - narażony jest na takie czynniki, jak nielegalne polowania, choroby takie jak Ebola, utratę terytorium na rzecz kopalni i plantacji oleju palmowego, czy też po prostu zmiany klimatu.

Na niezwykłym portrecie zrelaksowanego Caco Daniel uchwycił niezaprzeczalne podobieństwo pomiędzy gorylami i ludźmi oraz to, jak ważne dla tych pierwszych jest ich naturalne środowisko. 

''Pomnik dla gatunku'' | ''Pomnik dla gatunku'' | Fot. Brent Stirton| Wildlife Photographer of the Year 2017

Kłusownicy nocą wtargnęli do rezerwatu i zastrzelili nosorożca. Fotograf uwiecznił miejsce zbrodni

Brent Stirton wygrał główną nagrodę konkursu oraz w kategorii fotoreporterskiej. Jego porażające zdjęcie nazywa się ''Memorial to a species'', co w wolnym tłumaczeniu znaczy ''Pomnik dla gatunków''. Przedstawia martwego nosorożca czarnego. Jego zabójcy prawdopodobnie pochodzili z lokalnej społeczności, ale pracowali na zlecenie.

Wkradli się nocą do rezerwatu Hluhluwe Imfolozi Game Reserve i zastrzelili zwierzę z broni z tłumikiem. W pośpiechu odpiłowali rogi i uciekli zanim nakrył ich patrol. Kości nosorożca najprawdopodobniej zostały przeszmuglowane z Afryki Południowej przez Mozambik do Chin lub Wietnamu. Śmierć zwierzęcia była tragiczną wiadomością dla pracowników rezerwatu, którzy intensywnie pracują nad tym by ochronić zarówno czarne jak i białe nosorożce przed wyginięciem. Zwierzęta te są nagminnie celem kłusowników. Co jeszcze smutniejsze, autor zdjęcia widział blisko 30 podobnych scen zbrodni w trakcie swojej wizyty w rezerwacie.

''Chwyt mew'' | ''Chwyt mew'' | Fot. Ekaterina Bee,| Wildlife Photographer of the Year 2017

5-letnia Ekaterina zrobiła to kapitalne zdjęcie głodnych mew i wygrała w swojej kategorii wiekowej!

To fantastyczne zdjęcie mew zrobiła 5-letnia Ekaterina Bee z Włoch i wygrała w kategorii wiekowej 10 lat i poniżej. Dziewczynka zaczęła swoją przygodę z aparatem w wieku 4 lat i wróżymy jej karierę, skoro już w tak młodym wieku ma na koncie taki sukces. Zwycięska fotografia powstała w czasie rodzinnej wycieczki wzdłuż wybrzeża Norwegii. Podczas gdy wszyscy wypatrywali nad spienionymi falami bielików, którym robili zdjęcia, mała Ekaterina skupiła się na obserwowaniu i fotografowaniu stada mew.

Ptaki śledziły statek, od kiedy tylko wypłynął z przystani. Szukały jedzenia, więc otoczyły dziewczynkę, gdy ta rzuciła im trochę chleba. Ze wszystkich zdjęć, które im zrobiła tego dnia, to jest jej ulubionym. Autorce podoba się, jak wypełniają kadr, zlewają się z praktycznie białym niebem. Urzekły ja także ''miny'' mew, które zdają się zastanawiać, co też wyprawia się na tej łódce.

''Stuck in'' ''Stuck in'' Fot. Ashleigh Scully| Wildlife Photographer of the Year 2017

Na zrobienie tego zdjęcia lisa autorka miała tylko sekundy. Polowała na ujęcie z okna samochodu

Ashleigh Scully wygrała w kategorii wiekowej 11-14 lat. Pewnego zimowego dnia wybrała się do Parku Narodowego Yellowstone. W dolinie Lamar zauważyła przez okno samochodu polującego wzdłuż drogi lisa. Zwierzę co jakiś czas przystawało, pochylało głowę i nasłuchiwało tego, co dzieje się pod warstwą śniegu. Prawdopodobnie polowało na małe gryzonie. Co jakiś czas drapieżnik wysoko podskakiwał i wbijał się łapkami w zaspę.

Tak jak lis polował na zwierzynę, tak Ashleigh polowała na odpowiednie ujęcie z tylnego siedzenia auta. To nie było proste, bo lis w śniegu siedział tylko około 10 sekund. Ale udalo się - efekt jest fantastyczny. Autorka mówi, że miała nadzieję, że zwierzakowi uda się złapać coś do jedzenia, ale niestety nie tym razem.

''Contemplation'' | ''Contemplation'' | Fot. Peter Delaney | Wildlife Photographer of the Year 2017

Łatwo nie było zrobić tego portretu leżącego szympansa. Warto było się męczyć, efekt jest piorunujący

Totti bardzo się starał - przez ponad godzinę zalecał się do swojej wybranki na różne sposoby. Pozował, gestykulował, nawoływał, ale ona nie chciała do niego zejść. Zmęczony umizgami szympans w końcu na chwilę położył się na ziemi, by odpocząć. Ten moment uchwycił Peter Delaney, dzięki czemu wygrał w kategorii zwierzęcych portretów.

Zrobienie tego zdjęcia nie było łatwe. W lasach deszczowych jest bardzo mało światła, a władze Parku Narodowego Kibale w Ugandzie nie pozwalają fotografom korzystać ze statywów. To wszystko nie ułatwia fotografowania zwierząt, które są w ciągłym ruchu. Ale udało się, a efekt jest zachwycający!

''Crab surprise'' | ''Crab surprise'' | Fot. Justin Gilligan | Wildlife Photographer of the Year 2017

Robił zdjęcia morskich glonów. Wtedy zjawiły się gigantyczne kraby i wielka ośmiornica

Justin Gilligan był zajęty dokumentowaniem eksperymentalnej plantacji morskich glonów dla Uniwersytetu Tasmańskiego, kiedy zaskoczyło go stado gigantycznych japońskich krabów pacyficznych. Zjawiły się niespodziewanie. Choć wiadomo, że występują w australijskich wodach, nie widziano nigdy wcześniej tak dużego skupiska tych zwierząt przy Pasażu Merkurego na wschodnim wybrzeżu Tasmanii.

Pojedynczego kraba trudno często wypatrzeć, bo algi i morskie gąbki pokrywają ich pancerze. Teraz sunęły po morskim dnie w wielkiej grupie, pochłaniając wszystko do jedzenia po drodze. I choć spotkanie z nimi było już samo w sobie niespodziewane, to chwilę potem zjawił się jeszcze jeden ciekawy gość. Razem z krabami sunęła ośmiornica Maori. To największa ośmiornica występująca na południowej półkuli - jej macki mogą być długie nawet na 3 m! Właśnie próbowała upolować jednego kraba, ale miała problem żeby wybrać, tyle ich było.

'The incubator bird' 'The incubator bird' Fot. Justin Gilligan | Wildlife Photographer of the Year 2017

Ten ptak buduje dla swoich piskląt piecyk. Kiedy się wykluwają, rodziców nigdzie nie ma

Większość ptaków wysiaduje swoje  jaja, ogrzewając je ciałem. Ale nie nogal brunatny. Ten ptak robi to w ''piecyku'' - odpowiednio skonstruowanym kopcu. Ten, którego sfotografował Gerry Pearce, postanowił zbudować swój nieopodal jego domu.

"Piecyki" budują samce. Po około miesiącu pracy budowany przez ptaka kopiec ma już ponad metr wysokości. Dopiero wtedy może on zaprosić do siebie samicę. Jeśli on i jego dom przypadną wybrance do gustu, ta może złożyć w nim jaja. Niestety samiec nigdy nie ma stuprocentowej pewności, że to właśnie on zapłodnił jajeczka. Zdarza się, że w jego "piecyku" lądują dzieci innego osobnika, którego jego wybranka odwiedziła wcześniej. 

Piecyki budowane są między innymi z gałązek, liści i gleby, i gdy te zaczynają gnić, wydzielają z siebie ciepło. To właśnie ono ogrzewa złożone w gnieździe jaja. Temperatura potrzebna do tego procesu to 33°C, a nogal kontroluje ją wkładając do piecyka głowę. Jeśli temperatura jest zbyt wysoka, wygarnia jaja z gniazda, aby je chronić.

Gerry przez kolejnych siedem tygodni obserwował ptaka mieszkającego obok jego domu. Właśnie wtedy, podczas jednej z wizyt nogala w kopcu, wykonał zwycięskie zdjęcie.

The ancient ritual The ancient ritual Fot. Chloe Kembery | Wildlife Photographer of the Year

To największy żółw morski. Na ląd wypełza jedynie w wyjątkowych okolicznościach

Żółwie skórzaste jako jedyne ze swojej rodziny, przetrwały do dzisiejszych czasów, a szacuje się, że były z nami już 100-150 milionów lat temu. Są to największe żyjące współcześnie żółwie i jednocześnie jedne z największych gadów na świecie. Są również ostatnimi przedstawicielami rzędu, żyjącym bez karapaksu - charakterystycznego dla żółwi pancerza.  Zamiast niego, ich grzbiet pokrywa gruba, twarda skóra.

Większość swojego życia żółwie skórzaste spędzają w owianych tajemnicą, głębokich wodach. Jedynie samice wypełzają czasem na ląd, by złożyć na nim jaja. W jednym gnieździe są w stanie umieścić ich aż sto sztuk! 

Brian Skerry czekał na zrobienie swojego zdjęcia dwa tygodnie. Kiedy w końcu trafił na idealną aurę - krystalicznie czyste niebo, bez łuny miejskich świateł - wykonał zwycięską fotografię.

'The jellyfish jockey' 'The jellyfish jockey' Fot. Anthony Berberian | Wildlife Photographer of the Year

To stworzenie w niczym nie przypomina meduzy jaką znamy

To magiczne zdjęcie przedstawia larwę meduzy w jej naturalnym środowisku - morskich głębinach. Fotografię wykonał Anthony Berberian. 

'The night raider' 'The night raider' Fot. Marcio Cabral | Wildlife Photographer of the Year

To nie jest żadna sztuczka ani efekty specjalne. Ten mrówkojad naprawdę

Marcio Cabral zatytułował swoje zdjęcie ''Bioluminescencyjny ekosystem''. Fotografia przedstawia mrówkojada, który poluje na bioluminescencyjne termity.

Palm-oil survivors Palm-oil survivors Fot. Aaron Gekoski | Wildlife Photographer of the Year 2017

Słonie na plantacji olejowców. Im jeszcze udało się przeżyć

Plantacje olejowców gwinejskich, z których pozyskiwany jest olej palmowy zabierają kolejne połacie lasów. Zwierzętom zamieszkującym tereny, na których powstają coraz trudniej jest przeżyć. Aaron Gekoski sfotografował trzy słonie, którym jak na razie udało się przetrwać. 

'Polar pas de deux' 'Polar pas de deux' Fot. Eilo Elvinger | Wildlife Photographer of the Year

Niedźwiedzie polarne muszą pokonać wiele kilometrów by zdobyć pożywienie

Eilo Elvinger podczas pobytu w Norwegii spotkał na swojej drodze niedźwiedzicę polarną i jej dwuletnie młode. Zwierzęta migrowały wtedy w poszukiwaniu pożywienia. Spotkanie zaowocowało pięknym zdjęciem.

'The ice monster' 'The ice monster' Fot. Laurent Ballesta | Wildlife Photographer of the Year

Rozmiar "lodowego potwora" robi ogromne wrażenie

Laurent Ballesta doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że to, co widać na powierzchni wody, to tylko 10 proc. całej góry lodowej. Kiedy podczas ekspedycji z grupą badaczy trafili na pozornie niewielkie wzniesienie, wiedział, że oto nadarza się okazja, by ukazać ogrom tych "lodowych potworów". Wykonał 147 zdjęć ukazujących część góry zanurzoną w wodzie. Jej rozmiar robi wrażenie!

'Giant gathering' 'Giant gathering' Fot. Tony Wu | Wildlife Photographer of the Year

Okres godowy wielorybów okazał się idealnym momentem do zrobienia pięknego zdjęcia

Zwycięskie zdjęcie w kategorii "Ssaki" wykonał Tony Wu. Na fotografii wdzięcznie pozują wieloryby. 

'Tapestry of life' 'Tapestry of life' Fot. Dorin Bofan | Wildlife Photographer of the Year

Znamy zwycięzców konkursu Wildlife Photographer of the Year 2017. Oto najlepszych 15 zdjęć

Dorin Bofan z Rumuni wygrał w kategorii Rośliny i grzyby. Tę piękną fotografię wykonał na norweskim fiordzie, będąc na Lofotach. Skały wznoszą się tam nad morzem na wysokość 200 metrów - autora zdjęć zachwyciła gra światła na litej skale. Nie ma co ukrywać, nas również.

Więcej o: