Reklamy Spisu Powszechnego rodem z najgorszych momentów lat '90. Hit czy żenada? [WIDEO]

Spis Powszechny już dziś! Jako pierwszy w dziejach, może być sporządzany także przez internet, w ramach 'samospisu'. Aby zachęcić ludzi do podzielenia się z GUS-em informacjami o swoim życiu, sporządzono 5 wideoklipów. Zdania na temat ich skuteczności są podzielone...

Reklama rodem z 'Klanu'

Lata '90 pełną gębą. Para emerytów głowi się nad kwestionariuszem, pomaga im miła i sympatyczna pani ankieterka Rachmistrz Spisowy. Podkład muzyczny świetny. Atmosfera rozczulająca.

Największym problemem takiego spotu jest fakt, że praktycznie nic nie wyjaśniają. Zamiast uświadamiać Polakom, do czego właściwie potrzebny jest spis powszechny, utrzymują fałszywe przekonania, m.in o tym, że spis to w istocie narzędzie inwigilacji.

Zamiast rzetelnych informacji, GUS postanowił, że do ludzi najlepiej przemówi estetyka serialowa, w dodatku w dość tandetnym wydaniu. Czego nam trochę żal...

Międzynarodówka

Tutaj GUS uderza w nutę międzynarodową. Informacja o spisie wymieniona jest w wielu różnych językach (jest to sugestia, że pojawił się obszerny spis narodowości). Poza tym - klimat rodzinny. Obiad, sympatyczni ludzie, kojący głos lektora.

Czy to nawiązanie do nieśmiertelnego hitu disco-polo? Wszyscy Polacy (i obywatele Polski) to jedna rodzina...

Nowoczesność i iPady

Ta reklama wydaje się być najlepsza. Nawiązuje do nowoczesności i wyjaśnia, jak spisać się samodzielnie. Nie przekonuje nas jednak poziom wykonania. No i znowu, dźwięki...

Sensacje XX wieku

Reklama skierowana do środowisk konserwatywnych. Odwołuje się do wartości narodowych. Są stare filmy, jest delikatna melodia wykonywana na fortepianie. Padają sformułowania typu 'niech Spis Powszechny wejdzie do twojego życiorysu'.

Emigracja

GUS pamięta, że spora część obywateli Polski wyjechała za granicę. Piąty spot jest skierowany do nich - pokazuje ludzi sukcesu. Młodych, obrotnych, inteligentnych. Wszyscy z nich z chęcią będą uczestniczyć w spisie. Ku chwale kraju.

Więcej o: