Striptiz Kasi Lenart trafił już na pierwsze strony zagranicznych portali. Jak widać, prowadzenie kampanii z lekką nutką erotyzmu gwarantuje rozgłos. Przy tym jest niewiarygodnie wręcz kwaśne. Krótko mówiąc: miło się to ogląda, gorzej się o tym myśli.
Oczywiście, spot nie jest jednoznacznie zły. Katarzyna Lenart ma u nas ogromny plus za odwagę, pomysłowość i piękne ciało.
SLD natomiast naliczamy jeden punkt obciachu. Która partia zbierze ich najwięcej?
Nergal wypłynął na fali popularności Dody, a Jędrzej Wijas chciał chyba wypłynąć na fali popularności Nergala. Nie udało się. Natomiast my zyskaliśmy jeden z najbardziej oryginalnych klipów wyborczych 2011 roku.
Proszę państwa, oto szatan!
Punkt dla SLD.
"Panie Waldku, pan się nie boi..." - te czasy już minęły, i Waldemar Pawlak nie ma się obecnie czego obawiać. Wręcz przeciwnie, podchodzi do kampanii bardzo radośnie, prezentując się na srebrnym ekranie przy akompaniamencie piosenki Funky Polaka - "Pamiętaj".
Specjalnie dla odwiedzających nasz serwis melomanów postanowiliśmy zamieścić na stronie pełną wersję piosenki. Wbrew pozorom nie traktuje o mazowieckiej wsi, a o Polakach na emigracji w USA. Cóż.
Mocny, zasłużony punkt dla PSL.
Łukasz Wabnic - znany m.in z występu w programie "Hot or not?" - postanowił pokazać się nam od najlepszej strony. Wyciągnął więc na światło dzienne swoje wybitne umiejętności w dziedzinie kickboxingu i skopał kilku byczków na wizji, ratując piękną dziewczynę z opresji.
Wykonanie świetne, ale wartość merytoryczna znikoma. Reasumując: jest akcja, jest "szczucie cycem", jest zabawa!
Punkt dla SLD. Oj, coś sobie grabią te punkciki...
Humor spod znaku Monty Pythona? A może spot wyborczy, który miał być śmieszny, a wyszło jak zwykle? Obstawiamy to drugie. Śledź wprawił nas w głęboką konsternację.
Punkt dla Platformy. Pierwszy, ale czy ostatni...?
Prawie przegapiliśmy występ Waldemara Pawlaka jako naszego rodzimego Action Mana. Na szczęście jeden z czujnych redaktorów szybko nam o nim przypomniał, i dzięki niemu PSL miał szanse zarobić kolejny punkt obciachu.
Jedynym plusem tego spotu jest fakt, że Waldek musiał się świetnie bawić przy jego kręceniu.
Bonus - przeróbka wrzucona na YouTube:
"Sorry, Gregory" moglibyśmy powiedzieć do sztabu wyborczego PJN, gdyby nie to, że nie prowadzi go żaden Grzegorz. Dawno nie widzieliśmy tak fatalnie przygotowanej kampanii. Demotywatory? Spoko. Szkoda tylko, że wyszły z mody w poprzednim sezonie. Filmy? Wszystko w porządku, ale czemu wyglądają tak tandetnie?
Cóż, miło całej naszej sympatii dla PJN (szczerej!) uznajemy produkcje spod znaku PJN Movie za absolutną rzepę przedwyborczą.
Dwa punkty dla PJN, za całokształt.
Jakieś dwa tygodnie temu ten spot zająłby w naszym rankingu 1. miejsce. Jednak od tego czasu urodziło się nieco żenujących reklamówek, a filmik nagrany przez Polskie Stronnictwo Ludowe zaczął wyglądać w porównaniu do nich względnie normalnie.
Podobno przesłanie miało być takie: "wieś ma inne oblicze niż myślisz, staje się nowoczesna". Jednak niezależny, anonimowy zespół ekspercki powołany przez Deser rozszyfrował ukrytą w spocie wiadomość jako "Na wsi to się nie pier...".
Punkt dla PSL-u.
Nie wierzymy! Kolejny filmik Sojuszu Lewicy Demokratycznej mocno odstaje od dwóch poprzednich. O ile Wijas i Wabnic musieli trochę zainwestować w stworzenie swoich - dość zabawnych - klipów, Monika Paca poszła na łatwiznę.
Efektem jest żenująca flashowa animacja pod którą podłożona jest jeszcze gorsza piosenka. Brr, zło!
SLD zdobywa kolejny punkt. Oj, coś dużo ich mają.
Chcieliśmy umieścić ten spot niżej, ale się nie dało. Praktycznie każdy z filmików wyborczych można obejrzeć od początku do końca, jednak tego nie udało nam się zdzierżyć. Podsumujmy: fatalna jakość wideo, fatalna jakość dźwięku, nieudana próba przekonania wyborców, osoba na nagraniu jest córką kandydatki.
Proszę państwa, SLD zdobywa kolejny punkt w naszym rankingu obciachu.
Zdaniem Red. K. jest to bezapelacyjnie najgorszy spot kampanii. Nikt nie wie, w jaki sposób właściwie znalazł się w internecie, czemu miał służyć, kto wpadł na jego pomysł i po co to zrobił.
Filmik ocieka spontanicznością, bonusem jest fakt, że pan Listwan zmusił do zadawania sobie pytań swoich synów. Zawsze cieszy nas obecność dzieci w kampanii wyborczej. Czy to tych małych, czy dorosłych.
Punkt dla Platformy Obywatelskiej.
Liczby nie kłamią! Największymi "gwiazdami" tej kampanii są politycy Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Może to zasługa wolności i pluralizmu promowanych przez tę partię? Trudno powiedzieć. Drugie miejsce zajęło Polskie Stronnictwo Ludowe.
Polska Jest Najważniejsza i Platforma Obywatelska zaprezentowały średni poziom siary, właściwy każdej kampanii wyborczej. Wyjątkowo zachowawczo zadziałały za to Ruch Poparcia Palikota, Kongres Nowej Prawicy oraz Prawo i Sprawiedliwość, które nie wypuściły ani jednego ciężkiego kwasu wyborczego (poza niektórymi plakatami). Pozostaje tylko pogratulować.
Ostateczna punktacja: SLD - 5 punktów; PSL - 3 punkty; PJN - 2 punkty; PO - 2 punkty; PiS - 0 punktów; RPP - 0 punktów; KNP - 0 punktów.
Nie zgadzacie się z naszym rankingiem spotów? Zapraszamy do głosowania na najgorszy spot tych wyborów w sondażu poniżej: