TOP 5 okrutnie śmiesznych żartów Muammara Kaddafiego

Muammar Kaddafi  ostatnio znalazł się w nie lada opałach, ale bynajmniej nie stracił z tego powodu poczucia humoru. Przeciwnie - sypie dowcipami jak z rękawa. Oto pięć najlepszych bon motów libijskiego dyktatora.

Błogosławieństwo elektryfikacji

Gdy dyktator widzi, że lud nie docenia jego opieki, musi uświadomić poddanym co by się stało, gdyby nagle jej zabrakło:

- Gdyby nie elektryczność, musielibyśmy oglądać telewizję w ciemności.

Albo, albo

Kaddafi zapowiedział, że do jego odstąpienia od władzy mogłoby dojść tylko w dwóch przypadkach:

- Pozostanę w Libii do swojej śmierci lub dopóki Bóg pozwoli mi żyć!

Mały wyjątek

Dla protestujących przeciwko jego rządom Kaddafi jest łagodny niczym dobry ojciec. Pozwolił na korzystanie ze wszystkich owoców wolności poza drobnym wyjątkiem:

- Protestujcie, jak tylko chcecie, ale nie wychodźcie na ulice i place!

Oświecony absolutyzm

Kaddafi nie zamierza także ograniczać wolności internautów:

- Nie jestem aż takim dyktatorem, żeby zamykać Facebook. Ja tylko wsadzę do więzienia każdego, kto się na Facebooku zaloguje.

Feminista

Libia znana jest z tego, że pomimo częściowego wprowadzenia szariatu, dba się w niej o równouprawnienie kobiet. Nikt nie potrafi opowiadać o tej idei z równą precyzją, co pułkownik Kaddafi:

- Kobieta ma prawo startować w wyborach, niezależnie od tego czy jest mężczyzną, czy kobietą!


PS Korzystaliśmy z cytatów zgromadzonych na blogu ''Out of retrospect''.

Więcej o: