HIT SIECI. Szef wyrzucił go z pracy za piosenkę na Youtube. Co go tak rozzłościło?

Do niedawna Christopher Cristwell był baristą i parzył kawę w jednym z kalifornijskich Starbucksów. Jednak kiedy umieścił w sieci prześmiewczą piosenkę o typowym dniu w kawiarni, jego szefostwu wcale się to nie spodobało i chłopak stracił pracę.
 

Christopher przy akompaniamencie gitary akustycznej wyśpiewał kilka złośliwych i przezabawnych wersów o typowej klienteli Starbucksa. Jego nagranie trafiło na Youtube i szybko zyskało popularność. Podejrzewamy, że mężczyzna zjednał sobie nim wszystkich baristów w kraju. Piosenka zaczyna się od słów:

Wiem, że miałaś g.... ny dzień i ja też

Im dalej w las tym bardziej złośliwie, choć nie bez polotu. Dostaje się zarówno nowobogackim, wybrednym, niecierpliwym, jak i ich rozwydrzonym dzieciakom. Całość utrzymana jest w konwencji: powiedz mi jaką pijesz kawę, a ja powiem ci kim jesteś.

Już wiem czego chcesz bogata panienko, chcesz odchudzone waniliowe latte, które wcale cię nie odchudzi, bo na to trzeba zapracować. I tak... właśnie nazwałem cię grubaską - fragment piosenki.

Chłopak uznał, że jego piosenka to świetny żart i zupełnie nie spodziewał się takiej reakcji. Utwór kończy się sakramentalnym "pracuję dla Starbucks". Poprawka - "pracowałem dla Starbucks".

Rozebrani, przebrani, po prostu dziwni klienci Walmartu [ZDJĘCIA] >>