Jako 8-latek napisał do LEGO: ''co mam zrobić, żeby u was pracować?''. 15 lat później...

Dzięki determinacji można zdziałać naprawdę wiele. Dowodem na to jest historia Samuela Johnsona, który mając 8 lat wysłał list do LEGO, pytając w nim, co ma zrobić, żeby u nich pracować. W odpowiedzi dostał listę kwalifikacji, które powinien spełnić.

Młodego Sama ewidentnie zmotywowało to do nauki. Gdy skończył szkołę, zapisał się na studia licencjackie w zakresie projektowania koncepcji produktu (Product Design ) na Uniwersytecie Derby. W ramach pracy dyplomowej wykorzystał - rzecz jasna - klocki LEGO.

Sam pokazał swoją pracę na wystawie Nowych Projektantów w Londynie. Tam została zauważona przez pracowników firmy, którzy skontaktowali się z Johnsonem. Po rozmowie, w trakcie której zaprezentował swoje kwalifikacje i portfolio, zaproszono go na rozmowę o pracę.

Ostatecznie, dwóch dyrektorów kreatywnych z LEGO podjęło decyzję o zatrudnieniu Sama jako młodszego projektanta w siedzibie głównej firmy w duńskim mieście Billund. Po roku awansowano go na starszego projektanta, a obecnie zajmuje się serią zabawek LEGO Ninjago.

"Ta praca jest dla mnie perfekcyjna. Zawsze cieszyło mnie budowanie własnych konstrukcji. Gdy byłem młodszy, to była tylko zabawa, ale zdołałem uczynić z tego pasję i ostatecznie zacząć na tym zarabiać."

To się dopiero nazywa szczęśliwe zakończenie.

Nawozy, czopki, protezy... Co jeszcze można reklamować golizną? [18+]>>

Więcej o: