Popeye istnieje? Oto rekordzista świata w kategorii "największy biceps". Imponujące

Moustafa Ismail ma 24 lata i został wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa. Biceps Egipcjanina ma 78 centymetrów obwodu. To znacznie więcej niż talia modelki.

10 lat codziennych, ciężkich ćwiczeń na siłowni, restrykcyjna dieta - to sposób na sukces. Oczywiście jeśli akurat mielibyście ochotę rzucić wyzwanie posiadaczowi tych gigantycznych muskułów. Oczywiście jeśli nie razi was, że prawie 80-centymetrowe bicepsy wyglądają nieco groteskowo i przypominają nienaturalne mięśnie bohaterów kreskówek.

"Big Mo", bo tak nazywają go znajomi, ćwiczy od 14 roku życia. Na siłownię wybrał się tylko po to, by nabrać trochę sprawności. Jednak trenerzy szybko zauważyli, że chłopak ma wyjątkowo zbudowane mięśnie, które szybko rosną. Zachęcony pochwałami postanowił zrobić wszystko, by były jak największe. W tym celu 5 lat temu przeprowadził się do USA.

Ćwiczenia poprawiają mi humor - opowiada Moustafa - To czyste skupienie. I podoba mi się, że uprawiam sport, w którym twoje postępy doskonale widać w lustrze.

Kulturysta twierdzi, że na jego dzienną dietę składają się: 1,5 kilograma drobiu, półkilowy stek (ciekaw co na to Robert Burneika), cztery kubki migdałów popijane siedmioma litrami wody i trzy litry proteinowego shake'a. Imponujące, a jednak niektórzy komentatorzy twierdzą, że Moustafa oszukuje.

Twierdzą, że osiągnięcie takiego rozmiaru bicepsów drogą naturalną jest niemożliwe i oskarżają kulturystę o stosowanie zastrzyków z syntholu. Wierzymy jednak, że komisja, która wpisywała Ismaila do Księgi Rekordów Guinnessa dołożyła starań, aby go gruntownie przebadać.

Rekord Moustafy nie był jedynym, jaki przyznano na ceremonii w Londynie. Zobaczcie, kto jeszcze znalazł się w Księdze.

Więcej o: