Niezwykle rzadki ''potwór'' z głębin. Na Filipinach morze wyrzuciło na brzeg rekina wielkogębowego

Żyje w głębinach oceanów, widzieli go tylko nieliczni, a jeszcze 40 lat temu ludzie nie wiedzieli o jego istnieniu. Kilka dni temu morze wyrzuciło na jedną z filipińskich plaż martwego rekina wielkogębowego. Patrząc na te zdjęcia, trudno mieć wątpliwości, czemu zwierzę zawdzięcza swoją nazwę.

O istnieniu rekina wielkogębowego badacze dowiedzieli się niespełna 40 lat temu , kiedy kotwica okrętu marynarki wojennej USA zahaczyła o jeden z okazów. Według fotografa życia morskiego Toma Haighta , od tamtej pory tę ''bestię z głębin'' widziano zaledwie 66 razy - głównie za sprawą rybaków, którzy przypadkowo złapali ją w sieci.

Naukowcy oceniają, że rekiny wielkogębowe żyją na głębokości ok. 400-500 metrów. Żywią się głównie planktonem, drobnymi skorupiakami, niewielkimi rybami i meduzami.

Kilka dni temu to niezwykle rzadkie stworzenie mieli okazję zobaczyć mieszkańcy filipińskiej prowincji Albay. Morze wyrzuciło na plażę martwego, ponad 4,5-metrowego osobnika (największy znany rekin tego rodzaju miał ponad 5,5 metra długości), o wadze ponad 400 kilogramów.

Rekin z filipińskiej plaży otrzymał imię ''Szczerbatek'' (Toothless), które zawdzięcza podobieństwu do głównego bohatera filmów z serii ''Jak wytresować smoka''. Został zamrożony i przekazany naukowcom, a wkrótce to monstrum z oceanu będzie można oglądać w muzeum.

Rekin wielkogębowy zamieszkuje ciepłe wody Oceanu Spokojnego, Indyjskiego i Atlantyckiego. Badacze nie wiedzą jeszcze, jak duża jest jego populacja i z tego powodu nie wiadomo, czy gatunkowi temu grozi wyginięcie.