Ta reklama polskiej wody jest tak zła, że chcemy wydłubać sobie oczy

Reklama wody Galicjanka to wyjątkowe dzieło na polskim rynku marketingowym. Zaczyna się niepozornie, ale kiedy lektor kończy mówić, dzieje się coś, zapada w pamięć na długo.

Spodobało Ci się?

Teoretycznie nie dzieje się tam nic dziwnego. Scenariusz jest prosty, trudno się do czegoś przyczepić. A jednak. Kiedy pojawia się prezes zachwalający jakość swojej wody, naprawdę trudno mu uwierzyć.

Galicjanka jest najlepsza. Nie piłeś? Spróbuj

To zarazem najgorsza i najlepsza kwestia w polskiej reklamie jaką słyszeliśmy od dawna. Wbrew wszelkim pozorom ten film nie jest pamiątką z lat 90. Nakręcono go w 2015 roku. Jak widać, są miejsca, w których czas stoi w miejscu.