Ruszył w podróż dookoła świata. Zabrał ze sobą swoje pianino

24-letni Amerykanin rzucił pracę i pojechał w świat. Zabrał ze sobą tylko jedną rzecz: 180-kilogramowe pianino na kółkach.

Spodobało Ci się?

W 2010 roku Dotan Negrin postanowił zmienić swoje spokojne, poukładane życie. Rzucił pracę i wyjechał z Nowego Jorku. Po pięciu latach przejechał już przez większość Stanów Zjednoczonych i krajów Ameryki Południowej. Zwiedził też Europę. W sumie odwiedził przeszło setkę miast w dwudziestu krajach. A wszędzie zabiera ze sobą 180-kilogramowe pianino. Instrument ma kółka, dzięki którym Negrin może go toczyć, przemieszczając się z miejsca na miejsce.

Pianino jest kluczowym elementem podróży Dotana Negrina. Amerykanin odbywa, jak twierdzi, "podróż z pianinem dookoła świata".

 
- Robię to między innymi dlatego, że nikt inny nie podróżuje z tak dużym instrumentem. - mówi Negrin. - To wyzwanie!

Zarabia na swoje utrzymanie, grając na pianinie. Nie dorabia się na tym fortuny, ale wcale mu to nie przeszkadza. Grunt, że wychodzi na zero i może podróżować dalej.

Dużą przyjemność sprawia mu gra w niecodziennych miejscach. Wielu pianistów grywa w salach koncertowych. Ale bardzo mało miało koncert w tropikalnym lesie deszczowym lub pod Wieżą Eiffla. Jednak to, co daje mu prawdziwą satysfakcję to dawanie radości innym. Gdy widzi ludzi, których cieszy jego muzyka, czuje, że warto było.

- Żyję pełnią życia. Budzę się i nie wiem, co przyniesie następny dzień. - mówi Negrin. - Nigdy nie wiem, co się zdarzy. W końcu czuję, że żyję!

Spodobało Ci się?

Zobacz wideo