Fantastyczna akcja w Słupsku: dzieci czytają książki bezpańskim psom. Efekty? Zaskakujące!

'Wiecie jak głośno jest w schronisku?'. Ale kiedy dzieci zaczęły im czytać...

Spodobało Ci się?

Bezpańskie psy ze Słupska przechodzą niezwykłą terapię. Do tamtejszego schroniska przychodzą dzieci, które czytają im swoje ulubione książki - układają przed klatkami koce, karimaty i spędzają czas ze zwierzakami, które boją się ludzi i mają problemy z emocjami. Efekty są niesamowite: psy uspokajają się i z zainteresowaniem słuchają czytających im dzieci.

Inicjatorem akcji w słupskim schronisku jest Tom Justyniarski, pisarz i obrońca praw zwierząt. Jak przekonuje sam pomysłodawca, gdy zwierzęta słyszą spokojny głos dziecka, same też się uspokajają, stają się bardziej ufne i radosne. Dzięki temu zwiększa się ich szansa na adopcję.

Justyniarski tak opisał efekty terapii: "Dorośli byli w szoku. Chyba wiecie jak głośno jest w schronisku? Psy natychmiast wyciszyły się i słuchały, jak dzieci im czytają książki. Świetnie działa to czytanie dzieci. Udostępniajcie tę dobrą nowinę. Niech idzie w całą Polskę".

W akcję Justyniarskiego zaangażował się także prezydent Słupska Robert Biedroń, który znany jest z udziału w wielu akcjach na rzecz zwierząt - Biedroń nieraz organizował zbiórki darów dla schroniska, podczas największych upałów wydał zgodę na wchodzenie do urzędu z psami, zakazał też występów cyrku na terenie Słupska.

Tom Justyniarski ma nadzieję, że akcją czytania psom zainteresują się schroniska w całej Polsce i więcej bezpańskich zwierząt będzie miało szansę na tę zaskakującą i skuteczną formę terapii.

Wiesz, jak nazywają się te polskie zwierzęta? [QUIZ]

Jak nazywa się ten ptak? Wikimedia Commons Sprawdź! Rozwiąż QUIZ