Naukowcy odkryli, co zrobić, żeby czekolada była mniej tłusta i przy okazji smaczniejsza

Wielkich odkryć dokonuje się przez przypadek. Tak też było w tym przypadku.

Spodobało Ci się?

Naukowcy z Temple University odkryli, co zrobić , żeby czekolada zawierała nawet 20 proc. mniej tłuszczu i była przy okazji jeszcze smaczniejsza! Co trzeba zrobić, żeby to osiągnąć?

Poddać płynną czekoladę oddziaływaniu pola elektrycznego.

via GIPHY

Badacze zaobserwowali to przy okazji badań, które miały usprawnić działanie maszyn produkujących czekoladę w fabrykach - bardzo często zatykały się przez to, że czekolada była zbyt lepka. Naukowcy chcieli więc to zjawisko zminimalizować.

O co dokładnie chodzi?

Żeby czekolada trafiła do nas w postaci dobrze znanej nam tabliczki, trzeba zacząć od obróbki nasion kakaowca. Nasiona te mieli się, w wyniku czego powstaje płynna masa, której najbardziej nas interesującymi składnikami są masło kakaowe i proszek kakaowy.

via GIPHY

To ważne, ponieważ właśnie w tej płynnej postaci kakao przysparza kłopotów producentom. Dlaczego?

Kiedy spojrzymy na tę płynną masę pod mikroskopem, zobaczymy, że składa się z małych, okrągłych cząsteczek kakao, które chaotycznie na siebie wpadają pomiędzy cząsteczkami tłuszczów. To ile przypada jednych na drugie, powoduje, że masa jest mniej lub bardziej lepka. Jeśli zabraknie cząsteczek tłuszczów pomiędzy cząsteczkami kakao, te ostatnie przestaną ''się ruszać'' i zapychają rurki oraz pojemniki, którymi płynie czekolada w trakcie produkcji.

via GIPHY

Dlatego czekolada musi być odpowiednio tłusta - inaczej nie będzie można nic z nią zrobić. I tutaj właśnie wkroczyli naukowcy z fizykiem Rongjia Tao na czele.

Z podobnym problemem, zbyt gęstej i lepkiej cieczy, spotyka się przecież przy produkcji ropy naftowej, która często jest transportowana rurociągami. Żeby temu zapobiec w odpowiednim momencie mieszankę traktuje się impulsem elektrycznym.

Doktor Tao i jego koledzy zbudowali własne urządzenie, w którym płynna czekolada przepływała przez rurkę poddaną oddziaływaniu pola elektrycznego.

Kiedy płyn przez nie przepływał, cząsteczki kakao po pierwsze zmieniały kształt z okrągłych, na elipsoidalny, a po drugie, łączyły się w uporządkowane szeregi. Uporządkowanie cząsteczek zanurzonych w tłuszczu spowodowało, że cała masa stała się mniej lepka. Ale to nie wszystko.

Dzięki temu w procesie produkcji czekolady można używać zdecydowanie mniej tłuszczu, tak by nie zatykały się urządzenia, a przecież to nie jedyna zaleta. Mniej tłuszczu oznacza mniej kalorii!

via GIPHY

Naukowcy z Uniwersytetu Temple po paru testach odkryli, że zawartość tłuszczu może być mniejsza od 10 do 20 procent. A w dodatku okazało się, że ''porażona'' prądem czekolada jest też po prostu smaczniejsza. Skoro jest mniej tłuszczu, łatwiej wyczuć smak kakao.

via GIPHY

Wyniki tych badań zostały opublikowane na stronie National Academy of Sciences , a sam Uniwersytet Temple uzyskał już 2 patenty na nowy proces produkcji czekolady.

Co ciekawe, badania częściowo sponsorowała firma Mars, ale jeszcze nie wiadomo, czy wprowadzi tę nową metodę u siebie w fabrykach. Wyobrażacie to sobie - będzie można zjeść więcej czekolady bez obawy o zbytnie przytycie.

Zobacz wideo