Umierająca na raka córka poprosiła matkę: "Chcę, byś urodziła moje dzieci..."

Matka postanowiła spełnić ostatnie życzenie córki. Ale musiała stoczyć długą batalię w sądzie. Właśnie zapadł wyrok w tej niezwykłej sprawie

- Mamo, chcę, byś urodziła moje dzieci, byście razem z ojcem wychowali je. Z wami one będą bezpieczne. Lepszych rodziców nie mogę sobie nawet wyobrazić - tak miała powiedzieć do swej matki 28-letnia Brytyjka, umierająca na raka jelita.

60-letnia matka, której nazwiska nie ujawniono i jest przedstawiana jako Pani M., postanowiła spełnić prośbę córki po jej śmierci. Musiała wywieźć do Stanów Zjednoczonych zamrożone komórki jajowe córki, aby tam dokonać ich zapłodnienia spermą dawcy. Ale w 2014 roku brytyjski urząd ds. płodności i embriologii (Human Fertilisation and Embryology Authority) nie zezwolił na to, twierdząc, że nie było pisemnej zgody córki. Decyzję tę podtrzymał sąd, do którego zwróciła się Pani M. i jej mąż. 

Matka nie poddała się. Sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego w Londynie. Po dwóch latach batalii sąd uznał, że jednak są wystarczające dowody na to, że córka rzeczywiście w swoim ostatnim życzeniu poprosiła matkę o urodzenie jej dziecka. Pani M. pojedzie teraz do kliniki w USA, gdzie po zapłodnieniu jajeczek zostaną one umieszczone w jej macicy. - Donoszę tę ciążę i urodzę dziecko mojej córki - zapewnia Pani M.