Pilot założył się z kolegą, że wyląduje bez patrzenia na ziemię i z zasłoniętymi oknami

Samolot leciał z Jekaterynburga do Groznego. Rozbił się nieopodal Kujbyszewa - to był lot 6502 linii Aeroflot.

Życie kilkudziesięciu osób kosztował zakład dwóch pilotów - Aleksandra Kliujewa i Giennadija Żirnowa. Do tragedii doszło 20 października 1986 roku. Wyprodukowany w 1979 roku Tupolew 134A, z 94 pasażerami i załogą na pokładzie zbliżał się właśnie do międzynarodowego lotniska w Samarze. Wtedy to Kulijew postanowił udowodnić, że wyląduje tam na ślepo, wyłącznie za pomocą instrumentów pokładowych i z zasłoniętymi oknami kokpitu.

Jak podaje przedruk artykułu z gazety ''Sowiecka Rosja'' umieszczony na portalu Los Angeles Times, na dwie minuty przed lądowaniem o godzinie 15.48, Kliujew zarządził zasłonięcie okien. Niestety źle ocenił wysokość i prędkość z jaką samolot się zniżał.

Zignorował ostrzeżenia urządzeń na wysokości około 62-65 metrów i choć próbował, nie udało mu się poderwać maszyny w odpowiednim momencie. Samolot zderzył się z ziemią z prędkością 280 km na godzinę i przetoczył się tak, że wylądował do góry nogami. Potem stanął w płomieniach.

Aeroflot Tu-134AAeroflot Tu-134A fot. Eduard Marmet - http://www.airliners.net/photo/Aeroflot/Tupolev-Tu-134A/0101626/L/, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=16828618

Nie jest pewne ile dokładanie było ofiar, padają bowiem różne liczby. Jedna z wersji mówi, że zginęło 70 z 94 pasażerów i załogi obecnych na pokładzie. W tym 63 osoby miały zginąć od razu, a 7 następnych w szpitalu. Ponoć w tajnym raporcie V.A. Pogodina dla Nikołaja Ryżkowa padły jednak nieco inne statystyki: na pokładzie miało być 85 pasażerów i 8 członków załogi, z czego 53 pasażerów i 5 załogantów zginęło od razu, a następnych 11 osób w szpitalach.

Drugi pilot, Giennadij Żirnow, nie uczynił nic, by zapobiec katastrofie, ale próbował ratować pasażerów i umarł na zawał serca w drodze do szpitala.

Sam winny Aleksandera Kliujew przeżył i został skazany na 15 lat więzienia. Wyrok ten skrócono potem do lat 6. W trakcie rozprawy twierdził, że chciał przetestować swoje zdolności jako pilot.