Sędzia miała już kończyć rozprawę. Jednak nagięła zasady i zrobiła coś, po czym oskarżeni płakali ze wzruszenia

To była jedna z najlepszych decyzji w jej życiu.

Ashley Roeder i jej mąż, James, zostali skazani za włamanie. Gdy byli z dala od siebie, na świat przyszło ich dziecko.

5 sierpnia w Louisville, sędzia Amber Wolf miała właśnie kończyć rozprawę Jamesa i rozpocząć postępowanie dla Ashley. Nagle zapytała mamę dziecka, czy chciałaby, aby jej mąż zobaczył ich pociechę.

Mężczyzna miał zakaz kontaktowania się ze swoją żona. Sędzia postanowiła wyjątkowo zawiesić ten zakaz i pozwoliła zobaczyć się więźniowi po raz pierwszy ze swoim miesięcznym synem.

Amber Wolf wspomina ten moment w portalu wdrb.com:

Widziałam ją, jak starała się trzymać dziecko, gdy James wyszedł pod wezwaniem ze swoim pełnomocnikiem. Po tym, jak skończyliśmy sprawę przyszło mi do głowy, że przecież nie poznał swojego miesięcznego dziecka i że może tego nie zrobić w najbliższej przyszłości.

Ashley zgodziła się, a jej mąż został ponownie wezwany na salę sądową. Amber Wolf ocenia dzisiaj swoją decyzję, jako jedną z najlepszych, jakie podjęła w życiu. Powiedziała: 

Zobaczyłam po prostu taką możliwość i nie mogłam jej zmarnować.

Amber dodała też, wiele osób wzruszyło się reakcją Jamesa Roedera na widok dziecka. Na policzku Ashley także pojawiły się łzy. Sędzia przyznała, że sama też miała problem z powstrzymaniem płaczu. Jak przyznała, wierzy w to, że swoją decyzją podniosła Jamesa na duchu:

Mam nadzieję, że dałam mu trochę nadziei i wpłynęłam na niego w pozytywny sposób.

Przypomnijmy, że to nie pierwszy raz, kiedy sędzia Amber Wolf wzruszyła się losem oskarżonej osoby. Jakiś czas temu stanęła w obronie kobiety, której odebrano spodnie i produkty higieniczne na okres trzech dni: