W szpitalu w Parczewie doszło do szarpaniny. Na porodówce mężczyźni pokłócili się o ojcostwo

Takich scen na parczewskiej porodówce jeszcze nie widziano. Do sali świeżo upieczonych rodziców wtargnął mężczyzna. Twierdził, że to on jest ojcem dziecka.

Do sali na porodówce w szpitalu w Parczewie, w której młode małżeństwo opiekowało się noworodkiem, wtargnął mężczyzna. Już od wejścia twierdził, że to on jest ojcem dziecka.

Panowie przenieśli się z kłótnią na szpitalny korytarz, gdzie w pewnym momencie doszło do szarpaniny. Jak poinformował nas młodszy aspirant Artur Łopacki z Komendy Powiatowej Policji w Parczewie, funkcjonariuszy o awanturze poinformował personel szpitala, który nie mógł sobie poradzić z kłócącymi się mężczyznami. Zanim jednak policjanci przyjechali na miejsce, ''dodatkowy'' ojciec opuścił szpital.

Funkcjonariusze zdołali go jednak zatrzymać. Za zakłócanie ładu i porządku, oraz szarpaninę został ukarany 50 zł mandatem, który przyjął na miejscu.

Rzecznik parczewskiej policji nie wiedział niestety, czy mężczyźni doszli do jakichś ustaleń co do ojcostwa. Do zajścia doszło na początku zeszłego tygodnia.

O sprawie napisał jako pierwszy portal Fakt24.

ZOBACZ TEŻ: [FAKTOID] TV Republika: "Wybuch elektrowni atomowej we Francji!". I ta grafika...

Więcej o: