Pokazał swojemu kotu iluzję optyczną. Reakcję sierściucha obejrzano już ponad 1,6 mln razy

Użytkownik YouTube Ryan Kotzin pokazał swojemu kotu, Peterowi, słynną iluzję optyczną z ruszającymi się wężami.

Zwierzak wpatrywał się przez kilka sekund w kartkę z wzorem, który u niektórych ludzi może wywołać nawet nudności.

Choć wszyscy wiemy, że obrazek jest nieruchomy, to jednak wywołuje złudzenie ruchu – i dokładnie na ten sam mechanizm, co ludzie, dał się złapać Peter, który zaczął... polować na kartkę. Kot wygląda zupełnie tak, jakby chciał złapać ruszające się na kartce węże:

 

To tak uroczy widok, że w przeciągu kilku dni wyświetlono go ponad 1,6 mln razy.

Obrazek, który tak zwiódł Petera jest jednym z najsłynniejszych przykładów iluzji optycznej z grupy 'peripheral drift illusions'.

fot. prof. Akiyoshi Kitaoka | Uniwersytet Ritsumeikan w Kyoto |fot. prof. Akiyoshi Kitaoka | Uniwersytet Ritsumeikan w Kyoto | fot. prof. Akiyoshi Kitaoka | Uniwersytet Ritsumeikan w Kyoto |

Tworzą one złudzenie ruchu w naszym peryferyjnym polu widzenia przez odpowiednie wykorzystanie sekwencji jaśniejszych i ciemniejszych barw.

Doskonale wiemy, że obrazek jest nieruchomy, jednak złudzenie ruchu jest tu nie do odparcia. Ten obrazek stworzył Akiyoshi Kitaoka, profesor psychologii z Uniwersytetu Ritsumeikan w Kioto, w Japonii.

Skąd bierze się złudzenie ruchu na tym obrazku?

Częściowo zamieszane jest nasze postrzeganie jasnych i ciemnych kolorów. U ludzi jest to nieco zawodne. Szybciej dostrzegamy jasne części obrazka. Dlatego te ciemniejsze fragmenty wydają się poruszać w stronę tych jaśniejszych. 

Prócz tego, nasze oczy mają to do siebie, że kiedy się na coś patrzymy, wykonują mimowolne ruchy, nazywane ruchami sakkadowymi. Oczy reagują w ten sposób m.in., kiedy na peryferiach naszego pola widzenia pojawi się obiekt przyciągający uwagę.

Zdaniem badaczki Susany Martinez-Conde z Barrow Neurological Institute w Arizonie, właśnie te ruchy pomagają nam też dostrzec ruchy węży na najsłynniejszej ilustracji profesora Akiyoshi Kitaoka oraz innych jego pracach.

Reakcja zwierzaka jest tym ciekawsza, że przecież to, jak widzą koty, różni się od tego, jak widzą ludzie.

Koty mają po pierwsze szersze pole widzenia, jak czytamy na Crazy nauka. U kota wynosi ono 200, a człowieka 180 stopni. Jest to ważne akurat przy postrzeganiu tego typu iluzji optycznych – widzenie peryferyjne u kota zajmuje o 10 stopni więcej z każdej strony, niż u ludzi, bo aż 30 stopni.

Ludzie z kolei wyraźniej widzą oddalone obiekty. Podczas, gdy my widzimy obiekty oddalone od 30 do 60 m, koty widzą wyraźnie w promieniu zaledwie 6 m. Koty też postrzegają kolory w bardziej przytłumiony sposób niż ludzie. Jak mniej więcej to wygląda, możecie zobaczyć na poniższym filmie: