Ksiądz z Zakopanego zobaczył na monitoringu dwóch złodziei. Zachował zimną krew i sprytnie poradził sobie z chuliganami

Ksiądz z Parafii Rzymskokatolickiej na zakopiańskich Bulwarach Słowackiego zamiast panikować, wziął sprawy w swoje ręce.

Ksiądz zobaczył na ekranie monitoringu mężczyzn. Gdy przyjrzał się temu, co robią nie stracił zimnej krwi. Dwóch rzezimieszków dziwnie się zachowywało. Kręcili się przy skarbonkach. Ksiądz od razu przystąpił do działania. Zadzwonił na policję, po czym natychmiast zamknął drzwi kościoła, odcinając mężczyznom drogę ucieczki.

Na miejscu pojawili się funkcjonariusze z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego, którzy od razu przystąpili do akcji. Na zapisie z monitoringu policjanci zobaczyli, jak jeden ze złodziei opróżnia kościelną skarbonkę, a drugi stoi na czatach i pilnuje, czy nikt nie idzie. W momencie, gdy złodzieje zorientowali się, że zostali uwięzieni w kościele, natychmiast próbowali ukryć narzędzia do opróżniania skarbonek i skradzione pieniądze. Policja dokładnie widziała, gdzie je chowają. 

Funkcjonariusze zabezpieczyli skradzione rzeczy i przyrządy, które mężczyźni mieli przy sobie. W toku śledztwa zatrzymano jeszcze jedną osobę 32-latka z Krakowa, który był kierowcą złodziejskiej szajki. W jego samochodzie znaleziono sprzęt służący do okradania kościelnych skarbonek. 41- i 50-latek przyznali się do zarzucanych im czynów.  

Zobacz także: Co roku ginie tu 10 tys. psów. Pomóż zatrzymać festiwal psiego mięsa. Podpisz petycję

Co roku ginie tu 10 tys. psów. Pomóż zatrzymać festiwal psiego mięsa. Podpisz petycję

Więcej o: