Mężczyzna z poniższego filmu był obecny przy porodzie swojej partnerki. Stał obok zespołu lekarzy i fotografował cud narodzin. Gdy wreszcie na świecie pojawiło się jego dziecko, nie mógł uwierzyć własnym oczom.
- To dziewczynka! Mój Boże... - krzyknął. A jego mina mówi sama za siebie.
Może bohater filmu liczył, że urodzi się syn? A może po prostu bał się, że teraz w domu będą przeważać kobiety? Bez wątpienia nie zapomni tego momentu, gdy po raz pierwszy zobaczył swoją córkę.
Emeryt uratował wycieńczonego pingwina. On odpłacił mu się najpiękniej na świecie. Wraca co roku